Krakowianie mają z Przylasku Rusieckiego korzystać właśnie teraz, tymczasem remont sanitariatów przypadł na krótki sezon, w którym kąpielisko jest otwarte. Do tego dochodzą pytania o stan drewnianych pomostów, porządek wokół plaży oraz opłaty pobierane za wjazd i parkowanie na trawiastym terenie. Wiceprzewodniczący Rady Miasta Krakowa Michał Drewnicki chce od władz miasta konkretnych terminów i rozliczeń. Przypomina przy tym, że modernizacja tego miejsca kosztowała blisko 18,5 mln zł.
Toalety remontowane wtedy, gdy kąpielisko żyje
Najwięcej wątpliwości radnego budzi termin prac przy sanitariatach. Zmodernizowane Centrum Rekreacji i Wypoczynku „Przylasek Rusiecki” otwarto w 2021 roku, a samo kąpielisko przez około dziewięć miesięcy w roku pozostaje poza sezonem nieczynne. Mimo to remont toalet prowadzony jest właśnie w miesiącach, kiedy obiekt jest otwarty i intensywnie wykorzystywany przez mieszkańców. Drewnicki zaznacza również, że podczas kilku swoich wizyt nie widział przy sanitariatach pracowników wykonujących roboty. Dlatego domaga się informacji, kiedy remont rzeczywiście się rozpoczął, kiedy toalety zostaną w pełni udostępnione oraz czy roboty są prowadzone w sposób ciągły. Chce także poznać harmonogram i zakres prac już wykonanych.
Opłata za parking, a pod kołami trawa
Drugim tematem są pieniądze pobierane od osób przyjeżdżających samochodami. Drewnicki zwraca uwagę, że mieszkańcy płacą za wjazd i parkowanie, choć według jego opisu parking pozostaje w praktyce niezagospodarowanym terenem trawiastym. Radny nie ogranicza się przy tym do pytania o samą wysokość opłaty. Oczekuje przedstawienia wpływów uzyskanych z parkowania w całym sezonie 2025 roku oraz dotychczasowej części sezonu 2026, a także wyjaśnienia, na co te pieniądze zostały przeznaczone.
Pękające drewno, śmieci i foliowe taśmy
Po kilku wizytach w Przylasku Rusieckim wiceprzewodniczący rady miasta ma także zastrzeżenia do bieżącego utrzymania terenu. W interpelacji opisuje wysuszone i pękające drewno na pomostach, połamane gałęzie oraz śmieci w otoczeniu plaży. Zwraca też uwagę na fragmenty terenu odgradzane prowizorycznymi foliowymi taśmami. Jednocześnie ostrożnie zaznacza, że nie przesądza, jakiej technologii konserwacji wymagają zastosowane drewniane elementy. Od miasta chce jednak usłyszeć, kiedy pomosty były ostatnio konserwowane, jaki był zakres tych prac i kiedy planowane są następne. Pyta również o termin usunięcia gałęzi, śmieci i prowizorycznych wygrodzeń.
18,5 mln zł i pytanie: co dalej z Przylaskiem?
Sednem interpelacji nie jest zakwestionowanie samej inwestycji. Drewnicki określa Przylasek Rusiecki jako potrzebne i wartościowe miejsce na mapie Krakowa. Problem widzi w tym, jak infrastruktura wygląda i jest utrzymywana pięć lat po kosztownej modernizacji. Dlatego pyta zarządcę nie tylko o doraźne naprawy, lecz także o konkretne działania i terminy kompleksowego uporządkowania całego terenu. Jego zdaniem mieszkańcy mają prawo oczekiwać czystego, zadbanego i sprawnie działającego miejsca wypoczynku, skoro na jego modernizację wydano blisko 18,5 mln zł publicznych pieniędzy.
Interpelacja została skierowana 17 sierpnia do pełniącego funkcję prezydenta Krakowa Stanisława Kracika. Teraz odpowiedź władz miasta powinna pokazać nie tylko, dlaczego remont sanitariatów przypadł na sezon, ale również jaki jest plan dalszego utrzymania Przylasku Rusieckiego i co dzieje się z pieniędzmi pobieranymi od kierowców.
Dziękujemy, że przeczytałeś nasz artykuł do końca. W Kurierze Krakowskim każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach z Krakowa i Małopolski.
Bądź na bieżąco! Obserwuj, komentuj i udostępniaj. Odwiedź nas także na Facebooku i YouTubie.
Masz temat? Napisz do nas: kontakt@kk24.info



