Tragedia na ul. Solnej uruchomiła coś więcej niż jednorazowy protest. Mieszkańcy Krakowa zaczęli we wtorek tworzyć obywatelską inicjatywę, która ma zajmować się bezpieczeństwem na miejskich ulicach. Podczas spotkania wskazywali miejsca, w których ich zdaniem regularnie dochodzi do niebezpiecznych sytuacji, a dzieci rysowały kredą własne wyobrażenia bezpiecznej drogi.
Zaczęli od listy niebezpiecznych ulic
Jednym z elementów wtorkowego wydarzenia było zebranie od mieszkańców informacji o miejscach, które uważają za szczególnie niebezpieczne. Uczestnicy wpisywali nazwy krakowskich ulic, gdzie – według ich doświadczeń – konieczne są działania poprawiające bezpieczeństwo. Organizatorzy chcą, aby spotkanie na Solnej stało się początkiem szerszego ruchu obywatelskiego, który będzie domagał się konkretnych zmian w organizacji ruchu. W tym samym czasie dzieci mogły kredą zaznaczać na jezdni to, co kojarzy im się z bezpiecznym poruszaniem po mieście.
Około 200 osób przyszło o godz. 18
Dopiero później wybrzmiał najbardziej symboliczny wymiar wydarzenia. 25 sierpnia o godz. 18.00 około 200 osób zebrało się na ul. Solnej, aby uczcić pamięć dwojga młodych rodziców, którzy zginęli trzy dni wcześniej. Spotkanie odbywało się pod hasłem „Godzina ciszy dla ofiar krakowskich ulic”. Uczestnicy zapalali znicze i pozostawali w miejscu tragedii, a policja zamknęła dla samochodów drogę pod wiaduktem.
Organizatorzy podkreślali przed wydarzeniem, że chcą nie tylko upamiętnienia ofiar, ale również reakcji władz na problemy związane z bezpieczeństwem pieszych i kierowców. W centrum ich postulatów znalazło się ograniczenie sytuacji, w których mieszkańcy obawiają się poruszania po chodnikach, spacerowania z dziećmi czy o bezpieczeństwo seniorów.
Rondo zrobili sami w kilka minut
Najbardziej demonstracyjnym elementem wydarzenia pojawił się na skrzyżowaniu ul. Solnej i Zabłocie. Organizatorzy wypożyczyli za kilkaset złotych elementy infrastruktury drogowej i w ciągu kilku minut stworzyli prowizoryczne rondo. Miało ono pokazać, że także niewielkie zmiany w organizacji ruchu mogą wpływać na sposób, w jaki kierowcy poruszają się po ulicy.
Mieszkańcy już wcześniej mieli zabiegać o wprowadzenie ruchu okrężnego w tym miejscu. Do tej pory nie zapadła jednak pozytywna decyzja miasta w tej sprawie.
Organizatorzy pokazali dane o wypadkach
Podczas przygotowań do „Godziny ciszy” przywoływano również dane policyjnego systemu SEWiK za 2025 rok. Wynika z nich, że w Krakowie odnotowano 941 wypadków drogowych – o ponad 100 więcej niż w Łodzi i ponad 250 więcej niż w Warszawie. W stolicy Małopolski zginęło sześć osób, podczas gdy w Warszawie było 28 ofiar śmiertelnych, a w Łodzi 14. Kraków znalazł się natomiast bardzo wysoko pod względem liczby ciężko rannych – takich osób było 284, co dawało drugi najwyższy wynik wśród miast wojewódzkich.
Wypadek, po którym wszystko się zaczęło
Do tragedii na Solnej doszło 22 sierpnia krótko przed godz. 18. Samochód wjechał w idących chodnikiem rodziców z ośmiomiesięcznym dzieckiem w wózku. Kobieta i mężczyzna, oboje w wieku 32 lat, zmarli. Chłopiec z ciężkimi obrażeniami został przewieziony do szpitala.
Volkswagenem kierował 26-letni Hubert B. z województwa mazowieckiego. Mężczyzna usłyszał zarzut związany ze spowodowaniem śmiertelnego wypadku i został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Nie przyznał się do zarzucanego mu czynu. Według wstępnych ustaleń biegłego samochód poruszał się z prędkością około 70 km/h w miejscu, gdzie obowiązywało ograniczenie do 30 km/h.
Fot. Anthony Dread



