Około 200 tys. zł miała przelać lekarzowi kobieta podejrzewana o udział w procederze nielegalnego handlu lekami opioidowymi. Według ustaleń policji recepty były następnie realizowane, a kupione na ich podstawie preparaty trafiały do dalszej sprzedaży. 10 sierpnia funkcjonariusze zatrzymali w powiecie bydgoskim 37-letnią kobietę i 40-letniego mężczyznę. Ponieważ osoby znajdujące się w mieszkaniu nie chciały otworzyć drzwi, policjanci weszli do środka siłowo. W całym śledztwie zatrzymano już 17 osób.
Policjanci pojechali aż do powiatu bydgoskiego
Akcję przeprowadzili policjanci Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie wspólnie z funkcjonariuszami Wydziału do Walki z Przestępczością przeciwko Życiu i Zdrowiu Komendy Miejskiej Policji w Krakowie. 10 sierpnia na terenie powiatu bydgoskiego zatrzymali 37-letnią kobietę oraz 40-letniego mężczyznę.
Interwencja nie zakończyła się na zwykłym zapukaniu do drzwi. Osoby znajdujące się w mieszkaniu nie chciały wpuścić funkcjonariuszy, dlatego zapadła decyzja o siłowym wejściu. Podczas działań policja zabezpieczyła m.in. sprzęt elektroniczny, telefony komórkowe, pieniądze, środki odurzające oraz narkotyki.
Śledczy mówią o około 200 tys. zł za recepty
Najmocniejszy finansowy wątek sprawy dotyczy zatrzymanej 37-latki. Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że kobieta miała przelać na konto lekarza około 200 tys. zł w zamian za wystawiane recepty. Po ich realizacji i zakupie leków miała sprzedawać preparaty kolejnym osobom – zarówno pojedynczo, jak i w blistrach czy opakowaniach – osiągając w ten sposób stały i znaczący dochód.
Kobiecie przedstawiono zarzuty dotyczące obrotu znacznymi ilościami środków psychotropowych w okresie od 19 maja 2025 roku do września 2025 roku. Decyzją sądu została tymczasowo aresztowana. Zatrzymany razem z nią 40-letni mężczyzna został natomiast objęty dozorem policyjnym.
Wszystko zaczęło się od zatrzymania anestezjologa
Sierpniowa realizacja jest kolejnym etapem większego śledztwa. W listopadzie 2025 roku małopolscy policjanci zatrzymali lekarza anestezjologa. Według ustaleń funkcjonariuszy miał on wystawiać recepty na środki farmakologiczne bez wskazań medycznych, otrzymując w zamian korzyści finansowe.
To właśnie działania prowadzone po tamtym zatrzymaniu doprowadziły do kolejnych osób podejrzewanych o udział w procederze związanym z nielegalnym obrotem środkami farmakologicznymi na bazie opioidów.
Dziesięć osób w areszcie
Skala postępowania jest już znaczna. Od początku śledztwa zatrzymano 17 osób. Spośród nich 10 zostało tymczasowo aresztowanych, natomiast wobec siedmiu zastosowano dozór policyjny.
Policja podkreśla, że sprawa nadal ma charakter rozwojowy. Oznacza to, że funkcjonariusze nie kończą działań na dotychczasowych zatrzymaniach i nadal wyjaśniają rolę poszczególnych osób w procederze dotyczącym nielegalnego handlu lekami opioidowymi oraz środkami odurzającymi.
Dziękujemy, że przeczytałeś nasz artykuł do końca. W Kurierze Krakowskim każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach z Krakowa i Małopolski.
Bądź na bieżąco! Obserwuj, komentuj i udostępniaj. Odwiedź nas także na Facebooku i YouTubie.
Masz temat? Napisz do nas: kontakt@kk24.info




