Policjanci z Wydziału Kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Krakowie zatrzymali 22-latka z województwa podkarpackiego podejrzanego w sprawie oszustwa na tzw. pracownika banku. Pokrzywdzony 70-letni mieszkaniec powiatu krakowskiego stracił 160 tys. zł.
Do zatrzymania doszło na terenie Przemyśla. To efekt pracy kryminalnych z Komendy Powiatowej Policji w Krakowie, którzy zajmowali się sprawą od maja. Wtedy 70-latek uwierzył podczas rozmowy telefonicznej, że na jego dane został zaciągnięty kredyt. W wyniku działania oszustów mężczyzna stracił 160 tys. zł.
Telefon od fałszywego pracownika banku
Mechanizm tego typu przestępstw zwykle opiera się na presji, pośpiechu i wzbudzeniu strachu u rozmówcy. W tej sprawie senior został przekonany, że jego dane miały zostać wykorzystane do zaciągnięcia kredytu. To wystarczyło, by oszuści przejęli kontrolę nad sytuacją i doprowadzili do utraty dużej kwoty pieniędzy.
Sprawa od początku była poważna nie tylko ze względu na wysokość strat, ale także sposób działania sprawców. 160 tys. zł to kwota, która dla wielu osób oznacza oszczędności całego życia. Dlatego śledczy skupili się na ustaleniu, kto mógł brać udział w przestępstwie i gdzie może przebywać podejrzany.
Zatrzymanie w Przemyślu
Kryminalni z Komendy Powiatowej Policji w Krakowie ustalili osobę podejrzewaną o udział w oszustwie. 22-latek z województwa podkarpackiego został zatrzymany na terenie Przemyśla. Podczas przeszukania mieszkania policjanci zabezpieczyli między innymi gotówkę oraz telefon komórkowy.
Mężczyzna po zatrzymaniu trafił do policyjnej izby zatrzymań. Następnego dnia został doprowadzony do prokuratury. Tam usłyszał dwa zarzuty oszustwa. Prokurator zdecydował o zastosowaniu wobec niego środka zapobiegawczego w postaci dozoru policyjnego.
Za oszustwo grozi do 8 lat więzienia
Podejrzanemu grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności. Postępowanie ma wyjaśnić wszystkie okoliczności sprawy, w tym dokładną rolę zatrzymanego oraz sposób działania osób odpowiedzialnych za wyłudzenie pieniędzy od 70-latka.
Policja kolejny raz przypomina przy takich sprawach, że prawdziwy pracownik banku nie żąda przekazywania pieniędzy, wykonywania podejrzanych przelewów ani działania pod presją czasu. W przypadku telefonu o rzekomym kredycie, ataku na konto czy zagrożonych oszczędnościach najlepiej natychmiast przerwać rozmowę i samodzielnie skontaktować się z bankiem lub policją.
Dziękujemy, że przeczytałeś nasz artykuł do końca. W Kurierze Krakowskim każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach z Krakowa i Małopolski.
Bądź na bieżąco! Obserwuj, komentuj i udostępniaj. Odwiedź nas także na Facebooku i YouTubie.
Masz temat? Napisz do nas: kontakt@kk24.info



