Towarzystwo Wspierania Szpitala im. G. Narutowicza w Krakowie wystosowało list otwarty do prezydenta miasta, Aleksandra Miszalskiego, w sprawie planowanego odwołania dyrektorki szpitala, Marioli Marchewki. W dokumencie, który podpisało wielu lekarzy oraz kierowników oddziałów, podkreślają, że „odwołanie Pani Marioli Marchewki nie jest rozwiązaniem prowadzącym do stabilności”.
Nieoficjalne informacje sugerują, że decyzja o odwołaniu dyrektor ma zostać podjęta na koniec marca, a głównym powodem ma być brak realnego planu naprawczego. Jak zauważają autorzy listu, obecna sytuacja finansowa szpitala, z zadłużeniem na poziomie około 160 mln zł, jest dziedzictwem poprzedniej administracji. –Zwracamy uwagę, że obecna tragiczna sytuacja finansowa nie jest winą obecnej dyrekcji placówki – podkreślają.
Ordynatorzy szpitala wskazują na liczne osiągnięcia Marioli Marchewki, która od momentu objęcia stanowiska dyrektora podejmuje działania mające na celu stabilizację finansową placówki. -Dzięki jej działaniom szpital stopniowo odzyskuje stabilność ekonomiczną”, a także przyciąga wybitnych specjalistów medycznych, co bezpośrednio wpływa na jakość świadczonych usług.
W liście otwartym wyrażono również zaniepokojenie medialną nagonką na dyrekcję szpitala oraz krytycznymi głosami ze strony niektórych radnych, które „są dla nas szczególnie bolesne”. „Apelujemy o wspólne działanie w celu stabilizacji sytuacji szpitala”, zaznaczają sygnatariusze.
Pod listem podpisało się wielu kierowników kluczowych oddziałów szpitalnych, co świadczy o szerokim poparciu dla obecnej dyrektor.



