Pan Kazimierz odzyskał sprawność po transplantacji serca przeprowadzonej w Krakowskim Szpitalu Specjalistycznym im. św. Jana Pawła II. 54-letni pacjent opuścił już placówkę i wrócił do codziennego życia.
Cztery miesiące oczekiwania na nowe serce
Pacjent był leczony w Oddziale Transplantologii i Mechanicznego Wspomagania Krążenia, którym kieruje prof. dr hab. n. med. Wojciech Płazak. Na przeszczep czekał cztery miesiące. Jak przekazał szpital, przed operacją najbardziej niepokoiło go nie samo postępowanie chirurgiczne, lecz to, czy po wszystkim ponownie stanie się samodzielny i jak będzie wyglądało jego dalsze życie. Po zakończonym leczeniu te obawy ustąpiły, a jedynym stałym elementem związanym z transplantacją pozostanie przyjmowanie leków immunosupresyjnych chroniących organizm przed odrzuceniem narządu.
Cała procedura trwała sześć godzin
Transplantacja wraz z pobraniem serca zajęła łącznie sześć godzin. W skład zespołu operacyjnego weszli dr hab. n. med. Karol Wierzbicki, prof. UJ, dr hab. n. med. Grzegorz Wasielewski oraz lek. Veranika Baravik. Za znieczulenie odpowiadała lek. Barbara Dziechciowska, wspierana przez pielęgniarkę anestezjologiczną mgr piel. Martę Rogalę. Przy zabiegu pracowały także instrumentariuszki mgr Joanna Matuła-Winkler i lic. piel. Bożena Chmielnicka oraz perfuzjonistka lic. Ewa Dolecka-Antonowa.
Kolejny przeszczep wykonany w tym roku
Była to kolejna tegoroczna transplantacja serca przeprowadzona w krakowskiej placówce. Szpital podkreśla, że efektem leczenia jest nie tylko przeżycie operacji, ale również możliwość odzyskania przez pacjenta sprawności i powrotu do planów sprzed choroby. Pan Kazimierz ocenił po wypisie, że otrzymał drugą szansę, a wcześniejsze obawy dotyczące jakości życia po zabiegu przestały być aktualne.
Decyzja dawcy umożliwiła operację
Każda transplantacja jest możliwa dzięki zgodzie na pobranie narządów oraz decyzji podjętej przez dawcę i jego bliskich. W przypadku pana Kazimierza to właśnie przekazane serce pozwoliło lekarzom przeprowadzić zabieg i umożliwiło pacjentowi powrót do domu.
Dziękujemy, że przeczytałeś nasz artykuł do końca. W Kurierze Krakowskim każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach z Krakowa i Małopolski.
Bądź na bieżąco! Obserwuj, komentuj i udostępniaj. Odwiedź nas także na Facebooku i YouTubie.
Masz temat? Napisz do nas: kontakt@kk24.info



