Jeden wieczór i łącznie 66 tys. zł straconych przez dwie mieszkanki powiatu krakowskiego. Według policji oszuści wykorzystali bardzo podobny scenariusz: najpierw telefon od rzekomego pracownika poczty, później kontakt z fałszywym policjantem i informacja o planowanej kradzieży. Obie seniorki uwierzyły, że przekazując oszczędności obcej osobie, w rzeczywistości je zabezpieczają.
Najpierw poczta, później „policjant”
Do obu zdarzeń doszło 28 sierpnia. W przypadku 79-letniej kobiety pierwszy telefon wykonał mężczyzna przedstawiający się jako pracownik poczty. Potwierdził jej adres i zapowiedział dostarczenie następnego dnia listów poleconych. Około dwóch godzin później zadzwonił inny mężczyzna, który tym razem podał się za policjanta.
Według relacji przekazanej funkcjonariuszom seniorka usłyszała, że może paść ofiarą kradzieży. Rzekomy policjant polecił jej przygotowanie wszystkich pieniędzy, które miały zostać zabezpieczone przed złodziejami. Wieczorem do miejsca zamieszkania kobiety przyszedł mężczyzna, któremu 79-latka przekazała 21 tys. zł. Była przekonana, że ma do czynienia z funkcjonariuszem.
Druga kobieta straciła jeszcze więcej
Tego samego wieczoru bardzo podobny telefon odebrała 69-letnia mieszkanka powiatu krakowskiego. Także w jej przypadku najpierw skontaktował się z nią mężczyzna podający się za pracownika poczty, a później osoba przedstawiająca się jako policjant.
Kobiecie przekazano informację, że grozi jej okradzenie. Seniorka przygotowała posiadane oszczędności, zarówno w polskiej walucie, jak i w dolarach. Łączna wartość gotówki wynosiła 45 tys. zł. Pieniądze odebrał mężczyzna twierdzący, że zabezpiecza je przed kradzieżą.
Policja przypomina o jednej podstawowej zasadzie
Funkcjonariusze podkreślają, że prawdziwi policjanci nie żądają przekazywania gotówki w celu jej zabezpieczenia. Nie należy również przekazywać pieniędzy nieznanym osobom ani wykonywać przelewów na rachunki wskazane podczas takich rozmów telefonicznych.
W przypadku pierwszej z opisanych spraw oszustwo wyszło na jaw następnego dnia. 29 sierpnia 79-letnia kobieta zgłosiła się do jednego z komisariatów na terenie powiatu krakowskiego i poinformowała policjantów o tym, co wydarzyło się poprzedniego wieczoru.
Dziękujemy, że przeczytałeś nasz artykuł do końca. W Kurierze Krakowskim każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach z Krakowa i Małopolski.
Bądź na bieżąco! Obserwuj, komentuj i udostępniaj. Odwiedź nas także na Facebooku i YouTubie.
Masz temat? Napisz do nas: kontakt@kk24.info



