Agresywny i prawdopodobnie nietrzeźwy mężczyzna miał pojawić się we wtorek rano na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie. Według relacji czytelniczki Gazety Krakowskiej ochrona odebrała mu dwa noże, a policjanci wyprowadzili go z budynku w kajdankach.
Niebezpieczna sytuacja na SOR przy ul. Jakubowskiego
Do zdarzenia miało dojść na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym przy ul. Jakubowskiego 2. Kobieta, która przebywała tam razem z bliską osobą, zauważyła mężczyznę zachowującego się agresywnie wobec innej pacjentki. Personel wezwał ochronę, a interwencję podjęło dwóch pracowników zabezpieczających placówkę. Z relacji świadka wynika, że działali spokojnie i stanowczo, doprowadzając do opanowania sytuacji bez dalszej eskalacji.
Ochroniarz zabezpieczył dwa noże
Podczas sprawdzania mężczyzny jeden z ochroniarzy miał znaleźć przy nim dwa noże. Świadek opisywała, że pracownik wykonał zdjęcia zabezpieczonych przedmiotów, a następnie telefonicznie zgłosił całe zajście. Szczególnie wysoko oceniła postawę ochroniarza, który dzięki opanowaniu, znajomości procedur i zdecydowanej reakcji miał szybko ograniczyć zagrożenie dla pacjentów oraz personelu oddziału.
Mężczyznę wyprowadzili policjanci
Po przyjeździe patrolu funkcjonariusze mieli wyprowadzić agresywnego mężczyznę z budynku w kajdankach. Czytelniczka Gazety Krakowskiej zwróciła uwagę, że interwencja pokazała inną stronę pracy szpitalnej ochrony niż ta opisywana wcześniej przy okazji zarzutów dotyczących niewłaściwego traktowania pacjentów. W jej ocenie tym razem reakcja była profesjonalna, zgodna z przepisami i nastawiona na zabezpieczenie osób oczekujących na pomoc medyczną.
W tym szpitalu zamordowano lekarza
Zdarzenie budzi szczególne emocje w związku z tragedią, do której doszło w Szpitalu Uniwersyteckim w ubiegłym roku. Do gabinetu, w którym lekarz Tomasz Solecki badał pacjentkę, wtargnął wówczas 35-letni mężczyzna i zaatakował medyka nożem. Sekcja zwłok wykazała, że napastnik zadał ortopedzie od kilkunastu do kilkudziesięciu ran kłutych. Mimo natychmiastowej pomocy udzielanej przez personel lekarza nie udało się uratować.
Dziękujemy, że przeczytałeś nasz artykuł do końca. W Kurierze Krakowskim każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach z Krakowa i Małopolski.
Bądź na bieżąco! Obserwuj, komentuj i udostępniaj. Odwiedź nas także na Facebooku i YouTubie.
Masz temat? Napisz do nas: kontakt@kk24.info



