Krakowscy policjanci z ósmego komisariatu zakończyli nietypową sprawę kradzieży, do której doszło na terenie jednego z przedsiębiorstw w Nowej Hucie. Grupa czterech mężczyzn zorganizowała skomplikowany logistycznie transport, by wywieźć z firmy 2,7 tony złomu. Do akcji zaangażowali nie tylko samochód osobowy i terenówkę z przyczepą, ale także traktor oraz koparko-ładowarkę.
Do zdarzenia doszło rano, 8 kwietnia. Pracownicy zakładu, śledząc obraz z kamer monitoringu, zauważyli intruzów, którzy mimo szlabanu i wyraźnych znaków zakazu wstępu, wjechali na prywatny teren ciężkim sprzętem. Dzięki szybkiej reakcji personelu, jeszcze przed przybyciem patrolu policji, udało się ująć na gorącym uczynku trzech sprawców w wieku 22, 39 i 62 lat. Mężczyźni zostali natychmiast przekazani wezwanym na miejsce funkcjonariuszom.
Czwartemu z rabusiów udało się początkowo zmylić pościg – 47-latek odjechał z miejsca kradzieży traktorem. Policjanci nie potrzebowali jednak wiele czasu, by ustalić jego tożsamość. Jeszcze tego samego dnia zapukali do drzwi jego mieszkania. Zaskoczony mężczyzna przyznał się do winy i wskazał miejsce, w którym rozładował skradziony łup. Metalowe elementy, wycenione na blisko 2,5 tys. złotych, wróciły już do prawowitego właściciela.
Wszyscy zatrzymani usłyszeli zarzuty wspólnego dokonania kradzieży. Choć ich zuchwały plan z użyciem maszyn rolniczych i budowlanych mógł wydawać się dobrze przygotowany, zakończył się policyjnym dozorem i perspektywą surowej kary. Zgodnie z kodeksem karnym, za ten czyn całej czwórce grozi teraz do 5 lat pozbawienia wolności.



