Aleksandra Owca, krakowska radna, współprzewodnicząca partii Razem i kandydatka na prezydenta Krakowa, ostro skomentowała najnowszy sondaż wyborczy, w którym uzyskała 3,8 proc. poparcia. W porannej rozmowie w Radiu Kraków zarzuciła, że badanie zostało zamówione przez Nową Lewicę i jej zdaniem pokazało taki układ sił, jakiego oczekiwał zleceniodawca.
W omawianym sondażu prowadzi Łukasz Gibała z wynikiem 17 proc. Za nim znaleźli się Daria Gosek-Popiołek z Lewicy oraz Michał Drewnicki z PiS, oboje z poparciem na poziomie 13 proc. Na kolejnych miejscach wskazano Monikę Piątkowską z Koalicji Obywatelskiej i Bartosza Bocheńczaka z Konfederacji. Aleksandra Owca, która w badaniu ma 3,8 proc., podważała polityczne znaczenie tych wyników i mówiła, że mieszkańcy są bombardowani „wróżbami” przygotowywanymi na zlecenie.
Kampania w cieniu finansów Krakowa
Rozmowa szybko zeszła z samego sondażu na sytuację w mieście. W tle jest sesja Rady Miasta Krakowa, podczas której radni mają zajmować się wotum zaufania i absolutorium. Owca zwracała uwagę na niejasność prawną, czy ocenie podlega okres działalności Aleksandra Miszalskiego, czy formalnie decyzja będzie dotyczyła pełniącego obowiązki prezydenta Stanisława Kracika.
Radna podkreślała, że Stanisław Kracik był wcześniej odpowiedzialny między innymi za obszary, które budzą w Krakowie duże emocje. Wskazywała na Szpital Narutowicza, który – jak mówiła – ma już ponad 300 mln zł długu, oraz na Zarząd Transportu Publicznego, kojarzony przez nią z cięciami kursów i podwyżkami cen biletów. W rozmowie zaznaczyła, że wie, jak zagłosuje, choć nie ujawniła tego wprost.
Bilety, mieszkania i koszty życia
Prowadzący pytał kandydatkę Razem o to, skąd wziąć pieniądze na postulaty dotyczące komunikacji miejskiej, mieszkań komunalnych oraz kosztów wody, ścieków i śmieci, skoro zadłużenie Krakowa przekracza 8 mld zł. Owca odcinała się od prostych obietnic i mówiła, że budżet nie jest miejscem do składania życzeń bez wskazania źródeł finansowania.
W sprawie komunikacji miejskiej wskazała, że najważniejsza jest dostępność cenowa, wygoda i zachęcanie mieszkańców do rezygnacji z samochodu. Nie zadeklarowała generalnej obniżki cen biletów, ale mówiła o rozważeniu przywrócenia biletu 20-minutowego i o konieczności namysłu nad sytuacją studentów. Radykalne zapowiedzi natychmiastowych obniżek oceniła jako populistyczne.
Przy temacie mieszkań przypomniała swoją inicjatywę z września 2025 roku. Chodziło o uchwałę Rady Miasta Krakowa zwiększającą stawkę podatku od nieruchomości dla lokali przetrzymywanych jako stałe, inwestycyjne pustostany. Owca mówiła, że dopytywała skarbnika o realizację tych rozwiązań i krytykowała podejście, w którym osoby fizyczne posiadające wiele mieszkań nie są traktowane jako właściciele mogący przetrzymywać pustostany inwestycyjne.
Krakowskie Centrum Bezpiecznego Najmu
Jednym z pomysłów Aleksandry Owcy jest Krakowskie Centrum Bezpiecznego Najmu. Radna przedstawia je jako konkurencję wobec pośredników, których część – według niej – działa w sposób niekorzystny dla osób szukających mieszkań. W rozmowie mówiła, że wielu młodych ludzi ma problem ze znalezieniem oferty bezpośrednio od właściciela i że na rynku dominują rozwiązania, które nie dają poczucia stabilności najemcom.
Owca krytykowała praktykę najmu okazjonalnego, wskazując, że w rzeczywistości umowy często zawierają dodatkowe zastrzeżenia ograniczające swobodę lokatorów. Prowadzący spierał się z nią o sens tych ocen, przypominając, że najem okazjonalny w podstawowym założeniu dotyczy wskazania miejsca wyprowadzki po zakończeniu umowy. Kandydatka Razem odpowiadała, że mówi nie o teorii, lecz o tym, jak rynek wygląda w praktyce.
Odpowiedź na słowa Jacka Majchrowskiego
W rozmowie w Radiu Kraków wróciła również wypowiedź byłego prezydenta Krakowa Jacka Majchrowskiego, który komentując polityków Razem stwierdził, że słuchając ich, dochodzi do wniosku, iż Lenin był centrystą. Owca odpowiedziała, że zabawne jest, gdy były członek PZPR porównuje do Lenina osoby, które chcą obniżyć ceny mieszkań.
Na końcu rozmowy pojawił się także temat ogólnopolski – ustawa o statusie osoby najbliższej. Owca przekonywała, że w Polsce nie ma równości małżeńskiej, a transkrypcje małżeństw jednopłciowych zawartych za granicą nie rozwiązują wszystkich problemów prawnych, między innymi podatkowych. Jej zdaniem każdy krok zwiększający prawa osób, które od lat czekają na regulacje, jest ważny.
Sondaż jako element kampanii
Najmocniejsze politycznie słowa padły jednak przy ocenie badania wyborczego. Owca przypominała, że sondaż został zrealizowany przez IBRiS i zarzucała, że podobne badania mogą wpływać na wyborców, którzy nie śledzą polityki na co dzień. Podkreślała, że informacja o kandydatach i ich wiarygodności często dociera do mieszkańców słabiej niż medialne prognozy poparcia.
Kandydatka Razem nie ukrywała, że nie traktuje tego sondażu jako neutralnego obrazu kampanii. Jej przekaz jest jasny: badanie, w którym uzyskała 3,8 proc., uważa za politycznie obciążone, bo – jak mówiła – zostało kupione przez Nową Lewicę i wyszło zgodnie z oczekiwaniami klienta.
Dziękujemy, że przeczytałeś nasz artykuł do końca. W Kurierze Krakowskim każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach z Krakowa i Małopolski.
Bądź na bieżąco! Obserwuj, komentuj i udostępniaj. Odwiedź nas także na Facebooku i YouTubie.
Masz temat? Napisz do nas: kontakt@kk24.info


