Krakowskie Stowarzyszenie Obrony Zwierząt wystosowało apel do mieszkańców Krakowa o bojkot placówek handlowych, w których oferowane są żywe karpie. Organizacja kwalifikuje handel żywymi rybami jako przejaw znęcania się nad zwierzętami i wskazuje na cały ciąg niehumanitarnych praktyk towarzyszących temu procederowi — od transportu po długie przetrzymywanie ryb w zatłoczonej, niedotlenionej i często zabrudzonej wodzie, przez przenoszenie ich w reklamówkach, aż po nieumiejętnie przeprowadzane ubojowe zabiegi w warunkach domowych.
W komunikacie podkreślono, że choć karpie nie wydają dźwięków, ich układ nerwowy pozwala na odczuwanie bólu i stresu w sposób porównywalny z innymi zwierzętami towarzyszącymi ludziom, dlatego wymagają humanitarnego traktowania. Autorzy apelu przypominają, że handel żywymi rybami pozostaje w Polsce legalny, a dotychczasowe inicjatywy na szczeblu krajowym nie doprowadziły do zmiany przepisów.
Krakowskie Stowarzyszenie Obrony Zwierząt wyraża również rozgoryczenie decyzjami samorządowymi: petycja organizacji o całkowity zakaz sprzedaży żywych ryb na miejskich targowiskach była — według stowarzyszenia — po raz trzeci odrzucona przez Radę Miasta Krakowa, co organizacja określa jako kompromitujące i niedające oczekiwanego efektu. Wobec braku skutecznych działań prawnych i ustawowych inicjatorzy apelu postawili na presję konsumencką jako narzędzie zmian społecznych i rynkowych.
Prezes stowarzyszenia, Agnieszka Wypych, wzywa mieszkańców do powstrzymania się od zakupów w punktach sprzedaży żywych karpi, argumentując, że bojkot może zmusić sprzedawców i samorządy do rewizji praktyk handlowych i wprowadzenia zakazów. Organizacja nie wyklucza kontynuacji działań edukacyjnych i dalszych prób legislacyjnych, równocześnie apelując o szerokie poparcie społeczności lokalnej dla poprawy warunków traktowania zwierząt.



