Około 207 kilometrów torów kolejowych na terenie krakowskiej huty zostanie objętych analizą, która ma doprowadzić do przebudowy całego systemu transportowego zakładu. ArcelorMittal Poland chce skrócić drogę slabów do walcowni oraz stworzyć bardziej przewidywalny model dostaw z Dąbrowy Górniczej.
Nowy układ ma usprawnić pracę walcowni
Kolej pozostaje jednym z najważniejszych elementów transportu wsadu do krakowskich walcowni gorącej i zimnej. Po wyłączeniu części instalacji produkcyjnych oraz zmianie profilu działalności zakładu dotychczasowa organizacja przewozów przestała odpowiadać jego obecnym potrzebom. Spółka rozpoczęła więc przygotowania do przeprojektowania torowisk i procesów logistycznych.
Krakowski oddział koncentruje się obecnie na przetwórstwie stali. Jak wyjaśnia Łukasz Skorupa, dyrektor zarządzający oddziału wyrobów płaskich i jakości oraz dyrektor krakowskiego zakładu, realizowane inwestycje mają rozszerzyć ofertę produktów oraz poprawić efektywność energetyczną obu walcowni. Spółka podkreśla przy tym, że działająca w Krakowie walcownia gorąca nadal jest najnowocześniejszą instalacją tego rodzaju w Europie.
Slaby docierają przede wszystkim z Dąbrowy Górniczej
Zmiana sposobu produkcji przełożyła się bezpośrednio na logistykę. Slaby, czyli stalowe półprodukty wykorzystywane w walcowniach, były wcześniej wytwarzane również w krakowskiej stalowni. Obecnie są sprowadzane przede wszystkim z oddziału ArcelorMittal Poland w Dąbrowie Górniczej.
Firma chce wykorzystać tę sytuację do skrócenia czasu transportu oraz uporządkowania całego systemu dostaw. Na terenie krakowskiego zakładu znajduje się obecnie około 207 kilometrów torów kolejowych, dlatego przed podjęciem decyzji o konkretnych zmianach konieczne będzie dokładne zbadanie sposobu wykorzystania infrastruktury.
Eksperci przygotują cyfrowy model logistyki
Nad projektem pracuje zespół złożony ze specjalistów ArcelorMittal Poland oraz należącej do koncernu spółki kolejowej Kolprem. Łączy on wiedzę z zakresu produkcji, logistyki, gospodarki materiałowej, infrastruktury oraz utrzymania torowisk. Inicjatorem przedsięwzięcia jest prezes Kolpremu Krzysztof Lis, a pracami kieruje Mirosław Bednarz z Biura Projektów i Rozwoju tej spółki.
Zespół wykorzysta zaawansowane narzędzie do symulowania procesów produkcyjnych i transportowych. Najpierw zostaną odwzorowane obecne przepływy materiałów oraz ruch kolejowy. Następnie eksperci sprawdzą różne warianty poziomu produkcji i przeanalizują, jak zmieniają się potrzeby zakładu.
Analiza ma wykryć wąskie gardła
Model pozwoli między innymi wskazać miejsca, w których mogą powstawać opóźnienia. Pod uwagę zostaną wzięte przepustowość poszczególnych torów oraz dostępność taboru kolejowego. Spółka chce testować możliwe rozwiązania jeszcze przed rozpoczęciem właściwej przebudowy, aby oprzeć decyzje na danych, a nie jedynie na dotychczasowych doświadczeniach.
Według Krzysztofa Lisa nowy system ma być bardziej wydajny, elastyczny i przewidywalny. Zmiana układu kolejowego ma nie tylko dostosować krakowską hutę do obecnego profilu produkcji, ale również stać się jednym z elementów zwiększających konkurencyjność zakładu.
Dziękujemy, że przeczytałeś nasz artykuł do końca. W Kurierze Krakowskim każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach z Krakowa i Małopolski.
Bądź na bieżąco! Obserwuj, komentuj i udostępniaj. Odwiedź nas także na Facebooku i YouTubie.
Masz temat? Napisz do nas: kontakt@kk24.info




