Elewacja kościoła w Trzebini-Sierszy została zniszczona pod osłoną nocy z 18 na 19 kwietnia. Sprawca przy użyciu farby w sprayu naniósł na ściany budynku liczne, niezrozumiałe symbole, co wywołało ogromne poruszenie wśród lokalnej społeczności. Dewastację odkryto w niedzielny poranek, a proboszcz parafii natychmiast zaalarmował służby. Dzięki błyskawicznym działaniom kryminalnych z Trzebini, podejrzany o ten czyn 33-latek został ujęty jeszcze tego samego dnia wieczorem.
Policjanci podczas przeszukania miejsca przebywania mężczyzny zabezpieczyli dowody, które jednoznacznie łączą go ze zdarzeniem – odnaleziono tam wzory identyczne z tymi, które pojawiły się na murach świątyni. Choć w sprawie zatrzymano początkowo dwie osoby, to właśnie 33-latek usłyszał główne zarzuty. Funkcjonariusze podkreślają, że śledztwo jest rozwojowe i niewykluczone są kolejne zatrzymania osób mogących mieć związek z tym aktem wandalizmu.
Wysoka cena za nocny wybryk
Straty materialne wyrządzone przez wandala są dotkliwe. Wstępne oględziny wykazały, że profesjonalne usunięcie napisów i przywrócenie elewacji do pierwotnego stanu będzie kosztować około 25 tysięcy złotych. Kwota ta prawdopodobnie zostanie doliczona do kary, jaką poniesie sprawca w ramach obowiązku naprawienia szkody. Policja zabezpieczyła ślady farby oraz narzędzia, które posłużyły do zniszczenia mienia, co stanowi mocny materiał dowodowy dla prokuratury.
Zatrzymanemu mężczyźnie grożą teraz surowe konsekwencje prawne. Zgodnie z kodeksem karnym za zniszczenie cudzej własności grozi do 5 lat pozbawienia wolności. W przypadku obiektów o charakterze sakralnym wymiar sprawiedliwości często stosuje zaostrzone kryteria oceny czynu. O losie 33-latka zadecyduje sąd w Chrzanowie, który weźmie pod uwagę nie tylko wysokość strat finansowych, ale także obrazę uczuć religijnych i naruszenie miejsca kultu.
Dziękujemy, że przeczytałeś nasz artykuł do końca. W Kurierze Krakowskim każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach z Krakowa i Małopolski.
Bądź na bieżąco! Obserwuj, komentuj i udostępniaj. Odwiedź nas także na Facebooku i YouTubie.
Masz temat? Napisz do nas: kontakt@kk24.info


