Zaczęło się od kontroli prędkości na Ruczaju, a skończyło dwa dni później w jednym z pociągów na Dworcu Głównym w Krakowie. Policjanci zatrzymali 19-latka, który według ich ustaleń nie zatrzymał się do kontroli, gwałtownie ruszył BMW w kierunku funkcjonariusza, a później porzucił samochód i uciekł pieszo. Po zatrzymaniu okazało się dodatkowo, że miał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów.
Funkcjonariusz musiał odskoczyć
Do zdarzenia doszło 5 września podczas kontroli prędkości prowadzonej przez policjantów ruchu drogowego na jednej z ulic Ruczaju. Mundurowi zauważyli BMW jadące z nadmierną prędkością i wydali kierowcy sygnał do zatrzymania.
Samochód początkowo zwolnił i podjechał w stronę policjanta. Kiedy funkcjonariusz zbliżył się do auta, kierujący miał jednak gwałtownie ruszyć w jego kierunku. Policjant zdołał odskoczyć i uniknął potrącenia.
BMW odjechało z dużą prędkością w stronę autostrady. Do działań skierowano kolejne patrole, ale w pewnym momencie funkcjonariusze stracili samochód z pola widzenia.
Samochód został, kierowca zniknął
Niedługo później BMW znaleziono porzucone na jednej z ulic w południowej części Krakowa. Kierowcy nie było w środku. Policjanci ustalili, że oddalił się pieszo w nieznanym kierunku.
Samochód został zabezpieczony i odholowany na policyjny parking. Funkcjonariusze sprawdzili pobliskie ulice, a następnie ustalili dane kierowcy oraz jego miejsce zamieszkania. 19-latka jednak tam nie zastano.
Poszukiwania przeniosły się więc w inne miejsca. Dwa dni później kryminalni z Komisariatu Policji V w Krakowie, wspierani przez funkcjonariuszy Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie, pojechali na Dworzec Główny.
Wpadł w jednym z wagonów
Policjanci mieli informację, że poszukiwany może znajdować się w jednym z pociągów. W wagonie rozpoznali mężczyznę odpowiadającego ustaleniom śledczych i zatrzymali go.
Podczas kontroli 19-latka funkcjonariusze znaleźli przy nim susz roślinny w postaci marihuany. Jeszcze tego samego dnia mężczyzna trafił do policyjnego aresztu.
Śledczy ustalili również, że nastolatek posiadał wcześniej orzeczony zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Finalnie przedstawiono mu zarzuty dotyczące złamania tego zakazu, niezatrzymania się do kontroli, narażenia funkcjonariusza na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz posiadania narkotyków.
BMW zabezpieczone, 19-latek pod dozorem
Prokuratura wydała postanowienie o tymczasowym zajęciu BMW, którym 19-latek poruszał się podczas zdarzenia. Wobec podejrzanego zastosowano również środek zapobiegawczy w postaci policyjnego dozoru.
Za zarzucane mu czyny grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Dziękujemy, że przeczytałeś nasz artykuł do końca. W Kurierze Krakowskim każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach z Krakowa i Małopolski.
Bądź na bieżąco! Obserwuj, komentuj i udostępniaj. Odwiedź nas także na Facebooku i YouTubie.
Masz temat? Napisz do nas: kontakt@kk24.info




