Nie miał butów, jego stopy były zakrwawione, a zachowanie wskazywało na poważną dezorientację. W okolicy ronda Herberta Hoovera w Krakowie funkcjonariusze Straży Granicznej zauważyli 25-letniego mężczyznę biegnącego środkiem jezdni. Próba udzielenia mu pomocy zakończyła się ucieczką w zarośla i pieszym pościgiem.
Z jezdni prosto w zarośla
Do zdarzenia doszło w minionym tygodniu podczas służby funkcjonariuszy Placówki Straży Granicznej w Krakowie. Mundurowi jechali samochodem służbowym, kiedy ich uwagę zwrócił bosy mężczyzna poruszający się środkiem drogi w rejonie ronda Herberta Hoovera.
Strażnicy podjechali do niego, chcąc sprawdzić, czy potrzebuje pomocy. Wtedy mężczyzna zaczął uciekać i skierował się w pobliskie zarośla. Funkcjonariusze zatrzymali samochód i ruszyli za nim pieszo. Po krótkim pościgu udało się go ująć.
25-latek był skrajnie zdezorientowany
Dopiero podczas rozmowy okazało się, jak poważny jest stan mężczyzny. 25-latek nie potrafił powiedzieć, gdzie się znajduje ani w jaki sposób znalazł się w Krakowie. Miał zakrwawione stopy, mówił bardzo dużo, a jego wypowiedzi były chaotyczne i niespójne.
Na pytanie o aktualny miesiąc odpowiedział „Warszawa”. Wielokrotnie mówił również funkcjonariuszom, że gonią go demony. Strażnikom udało się jednak uzyskać jego imię, nazwisko oraz numer PESEL.
Po sprawdzeniu danych w policyjnych bazach ustalono jeszcze jedną okoliczność – 25-latek miał zakaz opuszczania kraju.
Strażnicy wezwali karetkę
Ze względu na stan mężczyzny funkcjonariusze ocenili, że może istnieć bezpośrednie zagrożenie dla jego zdrowia i życia. Na miejsce natychmiast wezwano zespół ratownictwa medycznego. Do czasu przyjazdu ratowników strażnicy pozostawali przy 25-latku, zabezpieczali go oraz kontrolowali jego funkcje życiowe.
Problemy nie skończyły się wraz z pojawieniem się ambulansu. Mężczyzna nie chciał wejść do karetki. Deklarował, że boi się zarówno ratowników medycznych, jak i pobytu w szpitalu.
Ostatecznie trafił pod opiekę ratowników
Funkcjonariuszom udało się doprowadzić 25-latka do ambulansu. Mężczyzna został następnie przekazany zespołowi ratownictwa medycznego, który przejął nad nim dalszą opiekę.
Karpacki Oddział Straży Granicznej wskazuje, że zachowanie mężczyzny stwarzało niebezpieczeństwo zarówno dla niego samego, jak i innych uczestników ruchu drogowego. Aktualnym finałem interwencji było przekazanie 25-latka ratownikom medycznym ze względu na jego stan zdrowia.
Dziękujemy, że przeczytałeś nasz artykuł do końca. W Kurierze Krakowskim każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach z Krakowa i Małopolski.
Bądź na bieżąco! Obserwuj, komentuj i udostępniaj. Odwiedź nas także na Facebooku i YouTubie.
Masz temat? Napisz do nas: kontakt@kk24.info




