Spór o planowaną trasę S7 z Krakowa do Myślenic wchodzi w kolejną fazę. Stowarzyszenie „Piąty Wymiar” zaapelowało do władz sześciu samorządów, aby nie wypełniały końcowego formularza opinii przygotowanego przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad. Organizacja ocenia, że udział w tej procedurze mógłby oznaczać zaakceptowanie metodologii, która nie gwarantuje rzetelnego wyboru wariantu drogi.
Samorządy mają odmówić udziału w procedurze
Pismo datowane na 28 lipca 2026 roku trafiło do władz Krakowa, Mogilan, Myślenic, Sieprawia, Świątnik Górnych i Wieliczki. Jego adresatami są p.o. prezydenta Krakowa Stanisław Kracik, wójt Mogilan Jerzy Przeworski, burmistrz Myślenic Jarosław Szlachetka, wójt Sieprawia Tadeusz Pitala, burmistrz Świątnik Górnych Małgorzata Duży oraz burmistrz Wieliczki Rafał Ślęczka. Stowarzyszenie podkreśla, że nie wycofuje się z dialogu dotyczącego inwestycji, lecz domaga się procesu opartego na wiedzy ekspertów. Według autorów apelu samorządy i mieszkańcy powinni wskazywać lokalne zagrożenia, a nie samodzielnie ustalać kryteria oraz ich znaczenie w skomplikowanej analizie inżynieryjnej.
„Wybór w ciemno”. Nie pokazano jeszcze pełnych skutków
Najpoważniejszy zarzut dotyczy braku pełnej wiedzy o rzeczywistym przebiegu przyszłych wariantów S7 i konsekwencjach każdego z nich. Stowarzyszenie przekonuje, że nie da się odpowiedzialnie ustalać wag dla poszczególnych kryteriów, gdy nie wiadomo jeszcze, jaka będzie skala wyburzeń, ingerencji w środowisko czy zmian przestrzennych. Autorzy pisma wskazują, że zupełnie inaczej należy oceniać kolizję z obiektem sportowo-rekreacyjnym, gdy alternatywą jest likwidacja kilku domów, a inaczej, gdy zagrożonych może być kilkaset budynków mieszkalnych. W ich ocenie uczestnicy zostali poproszeni o podejmowanie decyzji bez znajomości ich faktycznych skutków.
Każda gmina broni swojego terenu
„Piąty Wymiar” zwraca również uwagę na sprzeczne interesy samorządów uczestniczących w pracach zespołu. Każda gmina reprezentuje własnych mieszkańców i będzie dążyła do odsunięcia najbardziej dotkliwych skutków inwestycji od swojego obszaru. Zdaniem stowarzyszenia proponowane kryteria i wagi mogą więc stać się sposobem obrony konkretnego terenu, zamiast narzędziem prowadzącym do obiektywnego wyniku. Organizacja twierdzi także, że rosnąca liczba kryteriów rozmywa znaczenie najważniejszych kosztów społecznych, a zgłaszane wcześniej uwagi dotyczące sposobu prowadzenia analizy nie zostały przez przedstawicieli GDDKiA rzeczywiście uwzględnione.
Domy, ujęcia wody i tereny chronione na trasie S7
Według autorów apelu odcinek S7 Kraków-Myślenice wymaga indywidualnej metodologii ze względu na wyjątkowo trudne warunki. Planowane warianty mają przebiegać przez gęsto zabudowane tereny, obszary cenne przyrodniczo i krajobrazowo, miejsca objęte ochroną konserwatorską i UNESCO, ujęcia wody pitnej oraz tereny górnicze. Dochodzą do tego skomplikowane warunki geologiczne, hydrologiczne i topograficzne, a także wpływ inwestycji na całą aglomerację krakowską. Stowarzyszenie oczekuje, że samorządy nie wypełnią formularza i będą zabiegały o bardziej przejrzysty proces wyboru przebiegu drogi, oparty na niezależnej analizie eksperckiej.
Dziękujemy, że przeczytałeś nasz artykuł do końca. W Kurierze Krakowskim każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach z Krakowa i Małopolski.
Bądź na bieżąco! Obserwuj, komentuj i udostępniaj. Odwiedź nas także na Facebooku i YouTubie.
Masz temat? Napisz do nas: kontakt@kk24.info




