Poniedziałek 20 kwietnia przyniósł gwałtowne zmiany w najstarszym klubie sportowym w Polsce. Luka Elsner przestał pełnić funkcję trenera Cracovii, kończąc swoją misję w Krakowie po niespełna 10 miesiącach. Słoweniec, który objął zespół 1 lipca ubiegłego roku, poprowadził „Pasy” w 31 oficjalnych spotkaniach.
Choć sezon zaczął się od spektakularnego rozbicia mistrza Polski w Poznaniu, wiosenny zjazd formy okazał się dla szkoleniowca zabójczy. Klub w oficjalnym komunikacie podziękował mu za profesjonalizm, ale sportowa rzeczywistość nie pozostawiła złudzeń – drużyna zamiast o europejskie puchary, zaczęła bić się o ligowy byt.
Kryzys w Cracovii pogłębił się zwłaszcza w rundzie rewanżowej. Zespół stracił swoją jesienną skuteczność, co było pokłosiem transferów kluczowych zawodników oraz plagi kontuzji. Sprzedaż Filipa Stojilkovicia i Mikkela Maigaarda stworzyła lukę w ataku, której Elsner nie potrafił załatać. Problemy zdrowotne Wiktora Bogacza, Gabriela Charpentiera oraz Otara Kakabadze sprawiły, że trener często musiał eksperymentować z ustawieniem, co skutkowało fatalną serią – w ostatnich 13 meczach krakowianie wygrali zaledwie dwukrotnie. W tabeli rundy wiosennej Cracovia zajmuje przedostatnie miejsce, co ostatecznie przypieczętowało los słoweńskiego szkoleniowca.
Skandynawska dyscyplina na ratunek
Następcą Elsnera zostanie najprawdopodobniej Bartosz Grzelak, szkoleniowiec z polskim i szwedzkim obywatelstwem, który wedle informacji Mateusza Borka jest już w Krakowie i finalizuje warunki kontraktu. Grzelak to postać o uznanej marce na północy Europy – prowadził m.in. utytułowany szwedzki AIK Sztokholm, gdzie notował bardzo solidne wyniki, a ostatnio pracował w lidze węgierskiej. Nowy trener kojarzony jest z dużą dyscypliną taktyczną i skandynawskim podejściem do budowania zespołu, co ma być lekarstwem na rozbitą defensywę „Pasów”.
Przed nowym szkoleniowcem stoi karkołomne zadanie błyskawicznego ustabilizowania formy drużyny, która znajduje się obecnie na 13. miejscu w tabeli Ekstraklasy. Kibice liczą na tzw. efekt „nowej miotły”, zwłaszcza że pod wodzą poprzednika zespół zatracił swoje największe atuty, takie jak groźne stałe fragmenty gry. Oficjalne ogłoszenie Grzelaka jako nowego trenera Cracovii spodziewane jest w najbliższych dniach, a jego debiut będzie jednocześnie początkiem walki o uratowanie sezonu i uniknięcie nerwowej końcówki w strefie spadkowej.
Dziękujemy, że przeczytałeś nasz artykuł do końca. W Kurierze Krakowskim każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach z Krakowa i Małopolski.
Bądź na bieżąco! Obserwuj, komentuj i udostępniaj. Odwiedź nas także na Facebooku i YouTubie.
Masz temat? Napisz do nas: kontakt@kk24.info


