Rozbudowa terminalu pasażerskiego Kraków Airport to jedna z najważniejszych inwestycji infrastrukturalnych w Małopolsce. Port lotniczy w Balicach od lat obsługuje coraz większy ruch pasażerski, a powiększenie terminalu ma być odpowiedzią na potrzeby mieszkańców regionu, turystów i biznesu. Problem w tym, że wokół wybranego wykonawcy pojawiły się poważne pytania. Dotyczą one zarówno jego kondycji finansowej, jak i problemów przy realizacji innych dużych kontraktów publicznych.
We wrześniu 2025 roku Międzynarodowy Port Lotniczy im. Jana Pawła II Kraków-Balice rozpoczął postępowanie przetargowe dotyczące rozbudowy terminalu pasażerskiego Kraków Airport, etap I – część T6. W lutym 2026 roku jako najkorzystniejszą wybrano ofertę Mostostalu Warszawa. Podpisanie umowy zostało jednak wstrzymane przez postępowania odwoławcze przed Krajową Izbą Odwoławczą. Po rozstrzygnięciu sprawy przez KIO formalna droga do zawarcia kontraktu została odblokowana. Wartość przetargu przekracza 661 mln zł.
Sprawa nie jest jednak tak prosta, jak mogłoby się wydawać. Od połowy kwietnia 2026 roku w przestrzeni publicznej pojawiają się informacje, które każą zapytać, czy powierzenie tak strategicznej inwestycji właśnie temu wykonawcy nie wiąże się ze zbyt dużym ryzykiem.
Niepokojące raporty Mostostalu Warszawa
Największe wątpliwości budzą raporty bieżące opublikowane przez Mostostal Warszawa w kwietniu 2026 roku. To nie są medialne spekulacje, ale komunikaty samej spółki, kierowane do rynku.
W raporcie bieżącym nr 13/2026 z 16 kwietnia Mostostal Warszawa poinformował, że na podstawie wstępnych danych finansowych za rok obrotowy zakończony 31 grudnia 2025 roku spółka odnotowała znaczne straty. Jak wskazano w raporcie, doprowadziło to do wystąpienia ujemnych kapitałów własnych na dzień bilansowy. Spółka zidentyfikowała również istotne zagrożenie lub wątpliwości dotyczące kontynuacji funkcjonowania Mostostalu Warszawa oraz jego grupy kapitałowej.
Dzień później, 17 kwietnia, spółka opublikowała raport bieżący nr 14/2026. Wynika z niego, że przewidywane potrzeby kapitałowe Mostostalu Warszawa, związane m.in. z prognozowanymi skutkami finansowymi odstąpień od umów i szacunkowymi wynikami finansowymi, wynoszą od 425 mln zł do 570 mln zł. Ostateczna kwota miała być nadal analizowana.
Kolejny raport, nr 16/2026 z 24 kwietnia, przyniósł aktualizację szacunkowych wyników finansowych za 2025 rok. Mostostal Warszawa wskazał w nim skonsolidowaną stratę netto na poziomie 102 mln zł, a w danych jednostkowych stratę netto w wysokości 105 mln zł.
To dane, których przy inwestycji wartej ponad 661 mln zł nie można ignorować. Zwłaszcza że rozbudowa terminalu w Balicach nie jest zwykłym kontraktem budowlanym, ale projektem o strategicznym znaczeniu dla całego regionu.
Problemy przy innych dużych kontraktach
Wątpliwości wokół Mostostalu Warszawa nie ograniczają się wyłącznie do sytuacji finansowej. W ostatnich miesiącach spółka była również związana z głośnymi sporami dotyczącymi dużych inwestycji publicznych.
Pierwsza sprawa dotyczy modernizacji elektrowni szczytowo-pompowej Porąbka-Żar. W grudniu 2025 roku PGE Energia Odnawialna odstąpiła od umowy zawartej z konsorcjum GE Hydro France i Mostostal Warszawa. Według informacji podawanych w raportach i mediach branżowych zamawiający wskazywał m.in. na zwłokę oraz brak możliwości terminowej realizacji zamówienia. Naliczono również kary umowne: 4,72 mln zł za zwłokę oraz 105,33 mln zł z tytułu odstąpienia od umowy z przyczyn wskazywanych po stronie wykonawcy.
Druga sprawa dotyczy kontraktu na zaprojektowanie i budowę odcinka drogi ekspresowej S19 Domaradz–Iskrzynia. W raporcie bieżącym nr 10/2026 z 2 kwietnia Mostostal Warszawa poinformował o odstąpieniu od umowy, powołując się na przepisy Kodeksu cywilnego oraz brak współdziałania po stronie zamawiającego.
Sprawa trafiła również na forum sejmowej podkomisji. Miesiąc temu odbyło się posiedzenie Stałej Podkomisji do spraw transportu drogowego, drogownictwa i bezpieczeństwa ruchu drogowego, poświęcone informacji Ministra Infrastruktury na temat zerwanej przez wykonawcę umowy na budowę odcinka S19 Domaradz–Iskrzynia.
Jak wynika z informacji przekazanych przez przedstawicieli zamawiającego, Mostostal Warszawa miał podejmować działania dotyczące zmiany decyzji środowiskowej oraz sposobu realizacji inwestycji bez wcześniejszego uzgodnienia z zamawiającym. W praktyce oznaczałoby to próbę zmiany istotnych założeń kontraktu bez zgody drugiej strony umowy.
Przy zamówieniach publicznych takie działania są szczególnie poważne. Sposób wykonania inwestycji powinien być zgodny z warunkami przetargu i zawartą umową. Jeżeli wykonawca samodzielnie podejmuje kroki, które mogą prowadzić do zmiany sposobu realizacji zamówienia, a dodatkowo kieruje je do zewnętrznych instytucji, na przykład organów administracyjnych wydających decyzje, pojawia się pytanie o jego wiarygodność jako partnera przy dużych inwestycjach publicznych.
Stawka jest bardzo wysoka
W przypadku Kraków Airport stawka jest wyjątkowo duża. Rozbudowa terminalu pasażerskiego ma znaczenie nie tylko dla samego lotniska, ale również dla całej Małopolski. Balice są jednym z najważniejszych portów lotniczych w Polsce, a kolejne inwestycje mają umożliwić obsługę rosnącej liczby pasażerów.
Według informacji branżowych rozbudowa terminalu T6 ma powiększyć obecną bryłę terminalu o 44 tys. mkw., a docelowo pozwolić na obsługę nawet 19 mln pasażerów rocznie. To pokazuje skalę przedsięwzięcia. Każde poważne opóźnienie, problem wykonawczy albo konieczność powtórzenia procedur mogłyby odbić się nie tylko na harmonogramie inwestycji, ale również na pasażerach, przewoźnikach i rozwoju gospodarczym regionu.
Dlatego pytanie nie brzmi, czy Kraków Airport powinien się rozwijać. Odpowiedź jest oczywista: powinien. Pytanie brzmi, czy ryzyka związane z wybranym wykonawcą zostały dziś wystarczająco poważnie potraktowane.
Czy lotnisko powinno ponownie przeanalizować sytuację?
Kluczowe jest to, że do czasu zawarcia umowy zamawiający może analizować sytuację wykonawcy i podejmować decyzje służące ochronie interesu publicznego. Jeżeli przed podpisaniem kontraktu pojawiają się nowe informacje dotyczące finansów wybranego podmiotu, zwłaszcza informacje pochodzące od samej spółki, trudno udawać, że sprawy nie ma.
Mostostal Warszawa sam poinformował rynek o poważnych trudnościach finansowych, ujemnych kapitałach własnych i wątpliwościach dotyczących kontynuacji działalności. Jednocześnie spółka jest stroną sporów dotyczących innych dużych kontraktów publicznych. Te okoliczności nie oznaczają automatycznie, że wykonawca nie zrealizuje rozbudowy lotniska. Oznaczają jednak, że pytania o bezpieczeństwo inwestycji, harmonogram i zabezpieczenie interesu publicznego są w pełni uzasadnione.
Ostrożność jest tym bardziej potrzebna, że ewentualne problemy na etapie realizacji mogłyby okazać się dla lotniska bardzo kosztowne. Jeśli po roku lub dwóch konieczne byłoby odstąpienie od umowy i ponowne prowadzenie postępowania, rozbudowa terminalu mogłaby zostać opóźniona o wiele miesięcy. To scenariusz, którego Kraków Airport, pasażerowie i cały region powinny za wszelką cenę uniknąć.
Rozbudowa jest potrzebna, ale pytania pozostają
Rozbudowa lotniska w Balicach to inwestycja, na którą Małopolska czeka od lat. Z punktu widzenia pasażerów, turystyki, biznesu i rozwoju gospodarczego regionu zwiększenie przepustowości terminalu jest konieczne. Nie zmienia to jednak faktu, że wybór wykonawcy tak dużego zadania musi być wolny od wątpliwości, które mogłyby zagrozić realizacji projektu.
Raporty giełdowe Mostostalu Warszawa oraz problemy przy innych kontraktach publicznych powodują, że wokół tej sprawy pojawiają się poważne obawy. Nie chodzi o przesądzanie winy ani wydawanie wyroków. Chodzi o transparentność, bezpieczeństwo inwestycji i odpowiedzialność za projekt o strategicznym znaczeniu dla regionu.
Dziękujemy, że przeczytałeś nasz artykuł do końca. W Kurierze Krakowskim każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach z Krakowa i Małopolski.
Bądź na bieżąco! Obserwuj, komentuj i udostępniaj. Odwiedź nas także na Facebooku i YouTubie.
Masz temat? Napisz do nas: kontakt@kk24.info




