Po dwóch latach nieobecności spowodowanej kontuzją, Dawid Rzymek, utalentowany motocyklista, powrócił na tor wyścigowy, by znowu rywalizować w Wyścigowych Motocyklowych Mistrzostwach Polski. Jego powrót na Slovakia Ring, gdzie startował w klasie SuperStock 600, zakończył się sukcesem – zajął drugie miejsce na podium, pokazując wszystkim swoje niesamowite umiejętności i determinację. Kurier Krakowski jest partnerem medialnym Dawida Rzymka.
Powrót na tor i walka z przeciwnościami
Dawid Rzymek nie krył emocji związanych z powrotem na motocykl. Po zaledwie miesiącu od wznowienia treningów, zdecydował się na udział w Mistrzostwach Polski. –Czucie zaczęło powoli wracać, a z każdym kilometrem rosła też wiara w siebie – mówi Rzymek. Pomimo problemów technicznych z motocyklem, które mogły zagrozić jego startowi, Dawid i jego zespół postanowili walczyć do końca.
Sobotnie kwalifikacje i trudności na torze
Weekend wyścigowy rozpoczął się pechowo dla Dawida. Problemy z przednią oponą podczas kwalifikacji spowodowały, że zakończył je z czasem 2:14, co było poniżej jego oczekiwań. Mimo to, w wyścigu walczył o drugą pozycję, poprawiając czas do 2:12, choć błąd uniemożliwił mu ukończenie wyścigu. –Byłem wkurzony, bo realnie mogłem być drugi – przyznaje Rzymek.
Niedzielny triumf i drugie miejsce
Zmotywowany sobotnimi doświadczeniami, Dawid przystąpił do niedzielnego wyścigu z nową energią. Po świetnym starcie utrzymywał tempo czołówki i do samego końca walczył o drugą pozycję, którą ostatecznie zdobył. – To było to! Genialna walka. Super uczucie wrócić do jazdy, która naprawdę cieszy – podkreśla zadowolony Dawid.
Plan na resztę sezonu
Pomimo późnego startu w sezonie, Rzymek nie zamierza odpuszczać i planuje dać z siebie wszystko w kolejnych wyścigach. – Kawasaki ZX-6R naprawdę dobrze dogaduje się z moim stylem jazdy, więc jedziemy dalej – w Poznaniu damy z siebie wszystko! – zapowiada Rzymek.
Podziękowania dla wspierających
Dawid nie zapomniał również podziękować wszystkim, którzy przyczynili się do jego sukcesu. Wyrazy wdzięczności skierował do Grzegorza Halit Racing Team, MotoTune, Speedbike oraz osób, które wspierały go na miejscu i trzymały kciuki.
Powrót Dawida Rzymka do wyścigów motocyklowych jest dowodem na to, że pasja i determinacja mogą pokonać wszelkie przeciwności. Z niecierpliwością czekamy na jego dalsze sukcesy w tegorocznym sezonie.




