Na nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej poświęconej planom budowy wschodniej obwodnicy Tarnowa przedstawiciele Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad zaprezentowali kluczowe informacje dotyczące wieloletniej inwestycji. Pomimo prezentacji prezydent miasta Jakub Kwaśny nie poddał pod głosowanie propozycji podpisania porozumienia z GDDKiA o wykonanie projektu, odrzucając włączenie punktu do porządku obrad. Temat przybliża Radio Kraków.
Decyzja o przełożeniu głosowania na wrześniową sesję, jak wyjaśnił prezydent, wynikała z wniosku części radnych, którzy nie byli przygotowani do podjęcia ostatecznej decyzji i potrzebują czasu na analizę dokumentów oraz odpowiedzi przekazanych przez Generalną Dyrekcję.
Sesja odbyła się w napiętej atmosferze; w obradach uczestniczyli liczni mieszkańcy osiedli Rzędzin i Wola Rzędzińska, sprzeciwiający się proponowanemu przebiegowi trasy. Protesty przerwały kilkukrotnie wystąpienia dyrektora krakowskiego oddziału GDDKiA Macieja Ostrowskiego. Przedstawiony plan orientacyjny, sporządzony na zlecenie GDDKiA w 2012 roku, zakłada wariant, w którym obwodnica rozpoczyna się na rondzie przy ul. Wilczej, przecina Wolę Rzędzińską i ul. Marusarz, a kończy się na węźle Lwowska przy wylocie miasta na wschód. To właśnie przebieg trasy przez wymienione lokalizacje budzi największe kontrowersje wśród mieszkańców i części radnych.
W dokumentacji środowiskowej odniesiono się do kwestii oddziaływania inwestycji na tereny zamieszkałe i infrastrukturę. Odwołania mieszkańców zostały rozpatrzone, a decyzja środowiskowa stała się prawomocna. Mimo to w radzie miejskiej nie brakuje przeciwników realizacji obwodnicy w przedstawionym wariancie. Szacunkowy koszt budowy może osiągnąć poziom około 500 milionów złotych; jako miasto na prawach powiatu Tarnów musiałby pokryć ponad połowę wydatków, co stanowi znaczące obciążenie budżetu samorządowego. Magistrat przyznaje, że obecnie nie dysponuje środkami na sfinansowanie takiej inwestycji i liczy na zmiany legislacyjne oraz mechanizmy wsparcia rządowego, które mogłyby umożliwić dofinansowanie ze środków państwowych — o takich możliwościach wspominał m.in. wiceminister infrastruktury Stanisław Bukowiec.
Decyzja środowiskowa pozostaje ważna przez najbliższe trzy lata; władze miasta wyrażają nadzieję, że w tym czasie uregulowania prawne ułatwią pozyskanie środków na budowę. Do wrześniowej sesji radni otrzymają dodatkowy czas na zapoznanie się z materiałami i wyjaśnieniami GDDKiA, co — jak podkreślają przedstawiciele magistratu — ma zapewnić pełniejszą analizę ekonomiczno‑środowiskową przed podjęciem ostatecznej decyzji.




