Problemy mieszkańców dużych miast i problemy mieszkańców sąsiadujących miejscowości powstają przez wzajemne oddziaływania. Podział administracyjny kraju, w tym instytucjonalne oddzielenie miast na prawach powiatu od powiatów ziemskich nie sprzyja integracji i wspólnemu działaniu, dzieje się tak zwłaszcza na linii: duże miasta – sąsiadujące miejscowości.
Jest to problem wymierny, który w sposób realny dotyka samych mieszkańców. Mieszkańcy sąsiadujących z dużym miastem miejscowości, nie rozumieją, dlaczego korzystając ze wspólnego systemu transportu zbiorowego, muszą płacić więcej od mieszkańców dużego miasta, z drugiej strony mieszkańcy dużego miasta często uskarżają się na niekorzyści wynikające z faktu pełnienia przez ich miejscowość roli lokalnego czy tak jak w przypadku Krakowa ponadregionalnego centrum usługowego.
Problemy generują się wzajemnie i wzajemni przenikają, ich rozwiązaniem jest tworzenie związków metropolitalnych, które dają możliwość generowania nowych, skutecznych narzędzi prawnych.
Na pewno takim narzędziem będą związki rozwojowe. Dosłownie dwa dni temu Ministerstwo funduszy i rozwoju regionalnego przekazało do konsultacji publicznych projekt ustawy o zrównoważonym rozwoju miast, który wprowadza tę formę zrzeszania się samorządów, formę dobrowolną, ale dającą szerokie możliwości współpracy i współdziałania. Nowe przepisy mają umożliwić dużym i średnim miastom oraz otaczającym je gminom lepsze zarządzanie transportem, planowaniem przestrzennym i innymi obszarami wymagającymi współpracy.
Projekt wprowadza progresywny mechanizm finansowania związków rozwojowych, zgodnie z którym wsparcie z budżetu państwa będzie rosło wraz ze stopniem integracji samorządów i przejmowaniem przez ich związek kolejnych zadań publicznych.
Co to oznacza dla Krakowa i okolicznych miejscowości?
Wejście w życie Ustawy będzie dawało możliwość stworzenia Krakowskiego Związku Metropolitalnego obejmującego Kraków, powiaty krakowski, wielicki oraz wchodzące w ich skład miasta i gminy. Utworzenie związku będzie oddolną inicjatywą samorządów, to one zdecydują również o wspólnie wykonywanych zadaniach. W naszych realiach oznacza to np. integrację transportu publicznego, czyli wprowadzenie jednolitej taryfy biletowej dla wszystkich mieszkańców związku, wspólne usługi komunalne, ulgi i preferencje. Będzie można dla przykładu rozszerzyć zwolnienie z opłaty za wjazd do SCT na wszystkich mieszkańców miast i gmin tworzących związek. Będzie możliwa wspólna realizacja inwestycji np. budowy linii tramwajowych przebiegających poza granice Krakowa, tak naprawdę będzie możliwe wykonywanie wszystkich zadań publicznych, na które wspólnie zdecydują się samorządy tworzące związek.
Związek metropolitalny przyniesie również korzyści mieszkańcom Krakowa raz, dzięki dodatkowym pieniądzom z budżetu państwa będzie można zrobić więcej, dwa współpraca oznacza również dzielenie się problemami np. w kwestii zanieczyszczenia powietrza, przeciwdziałania powodziom i podtopieniom.
Dlaczego nie Ustawa o metropolii krakowskiej?
Po pierwsze jako współautor przyjętego w ubiegłej kadencji przez Senat RP projektu ustawy mającej utworzyć Krakowski Związek Metropolitalny (wrzuconego potem w Sejmie przez Prawo i Sprawiedliwość do kosza) bardzo się cieszę, że w rządowym projekcie powielono wiele zaproponowanych w nim rozwiązań. Niemniej problem współpracy miast z miejscowościami je otaczającymi nie jest tylko krakowski, dotyczy on niemal całej Polski i z tej perspektywy powinien być rozwiązany kompleksowo. Projekt Ustawy nie ingeruje w prawa i kompetencje samorządów, pozostawiając w ich rękach decyzje czy utworzyć związek, czy w nim uczestniczyć, jakimi kompetencjami, zadaniami i problemami się podzielić, daje nowe możliwości współpracy i współdziałania korzystne dla wszystkich jego mieszkańców.
Projekt nowego prawa znajduje się pod poniższym linkiem
https://legislacja.rcl.gov.pl/projekt/12406700/katalog/13183558
dr Dominik Jaśkowiec
Poseł na Sejm RP


![Dominik Jaśkowiec: M jak metropolia [FELIETON]](https://kk24.info/wp-content/uploads/2025/12/20240723_123348-1024x681.jpg)

