Na Rynku Górnym w Wieliczce pojawi się dziewięć dużych donic z drzewami, nowe ławki, pnącza i delikatne oświetlenie. Konstrukcje, które mieszkańcy widzą obecnie na placu, mają być dopiero początkiem większej metamorfozy. Władze miasta odpowiadają przy tym na najczęściej powtarzane pytanie: dlaczego drzewa nie zostaną posadzone bezpośrednio w ziemi?
Zabytkowego rynku nie można po prostu rozkopać
Rynek Górny znajduje się w granicach historycznego układu urbanistycznego Wieliczki wpisanego do rejestru zabytków. Ochrona obejmuje nie tylko otaczające plac kamienice, ale również układ ulic, nawierzchnię, osie widokowe oraz kompozycję całej przestrzeni. Każda trwała ingerencja wymaga więc przygotowania dokumentacji i przejścia procedur konserwatorskich. Koncepcję zmian uzgodniono z Powiatowym Konserwatorem Zabytków. Samo usunięcie kilku płyt nie wystarczyłoby do bezpiecznego posadzenia drzew, ponieważ pod nawierzchnią mogą znajdować się warstwy konstrukcyjne, instalacje, sieci oraz podbudowa placu. Konieczne byłyby badania, odkrywki, rozpoznanie infrastruktury, przygotowanie odpowiedniego podłoża dla korzeni i późniejsze odtworzenie nawierzchni.
Drzewa będzie można przenosić razem z korzeniami
Miasto zdecydowało się na rozwiązanie modułowe, które nie wymaga głębokiego rozbierania zabytkowej płyty rynku. Rośliny mają zostać umieszczone w specjalnych workach o wymiarach około metra na metr, dzięki czemu całe nasadzenie razem z systemem korzeniowym będzie można w razie potrzeby przenieść. Ma to znaczenie podczas miejskich uroczystości, wydarzeń i sezonowych zmian aranżacji. Zewnętrzne konstrukcje nie będą wykonane z cortenu ani ze zwykłego drewna. Projekt przewiduje prefabrykowane elementy betonowe stylizowane na drewno, które mają być trwalsze, stabilniejsze i łatwiejsze w utrzymaniu przy całorocznym użytkowaniu.
Na środku rynku powstanie zielona aleja
Dziewięć dużych donic modułowych zostanie ustawionych w centralnej części placu, tworząc zieloną aleję podkreślającą widok w kierunku Pałacu Przychockich. Najważniejszym elementem nasadzeń będą kwitnące czereśnie ptasie odmiany „Plena”. Wokół nich pojawią się między innymi szałwia omszona, macierzanka piaskowa, sesleria jesienna, kocimiętka, czyściec wełnisty, irga błyszcząca, lilak Palibin, sosna górska i winobluszcz trójklapowy. Kompozycję uzupełnią rośliny cebulowe oraz pnącza, w tym chmiel, dławisz i winorośl. Rośliny mają kwitnąć w różnych terminach i stopniowo wypełniać przygotowane konstrukcje, dlatego obecny wygląd rynku nie jest jeszcze efektem końcowym.
Stare donice nie trafią na śmietnik
Projekt zakłada ponowne wykorzystanie elementów, które już znajdują się na Rynku Górnym. Dziesięć betonowych donic z platanami pozostanie na placu, choć część z nich zmieni położenie. Ponownie wykorzystanych zostanie także sześć donic wykonanych ze stali typu corten. Zostaną przeniesione i obsadzone nowymi roślinami. Powstająca na cortenie patyna nie jest przypadkową rdzą, lecz naturalną warstwą ograniczającą dalszą korozję materiału. Pozwala ona konstrukcjom znosić zmienne warunki atmosferyczne bez konieczności regularnego malowania.
Zmiany obejmą również ogródki i ruch samochodów
Metamorfoza rynku została podzielona na etapy. Pierwszy obejmuje przeniesienie istniejących donic, ławek i innych elementów, dosadzenie roślin wokół drzew oraz zmianę nasadzeń w pojemnikach z cortenu. W kolejnym etapie uporządkowane mają zostać ogródki gastronomiczne. Po wschodniej i zachodniej stronie placu zaplanowano sześć wyznaczonych przestrzeni ze stonowaną kolorystyką, naturalnymi materiałami, jednakowymi parasolami i ciepłym oświetleniem. Docelowo przewidywana jest także sezonowa zmiana organizacji ruchu, która ma oddać pieszym więcej miejsca przy obu pierzejach rynku.
Koncepcję przygotował zespół specjalistów
Pracami projektowymi kierował dr inż. architekt krajobrazu Wojciech Bobek, dendrolog, European Tree Technician, inspektor arborystyki oraz pracownik naukowo-dydaktyczny Politechniki Krakowskiej. Zespół analizował istniejącą zieleń, przemieszczanie się pieszych i samochodów, miejsca parkingowe, ogródki gastronomiczne, osie widokowe, małą architekturę oraz możliwość prowadzenia prac etapami. Władze Wieliczki podkreślają, że donice nie są rozwiązaniem uznanym za jedyne możliwe na zawsze. Mają pozwolić wprowadzić więcej zieleni już teraz, bez wieloletniego oczekiwania na kosztowną i znacznie głębszą przebudowę zabytkowej płyty rynku.
Dziękujemy, że przeczytałeś nasz artykuł do końca. W Kurierze Krakowskim każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach z Krakowa i Małopolski.
Bądź na bieżąco! Obserwuj, komentuj i udostępniaj. Odwiedź nas także na Facebooku i YouTubie.
Masz temat? Napisz do nas: kontakt@kk24.info


