Niebezpieczne zdarzenie drogowe z udziałem zaprzęgu konnego sparaliżowało w poniedziałkowe popołudnie ruch na jednej z tarnowskich ulic. Około godziny 18:05 służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o kolizji, do której doszło na ulicy Klikowskiej. W zdarzeniu uczestniczył samochód dostawczy oraz wóz ciągnięty przez zwierzęta, którym podróżowały dwie osoby małoletnie.
Według wstępnych ustaleń policji, do wypadku doszło w momencie, gdy koń prawdopodobnie spłoszył się z niewyjaśnionych dotąd przyczyn i nagle wkroczył bezpośrednio pod nadjeżdżający z naprzeciwka pojazd. Choć uderzenie wyglądało groźnie, młodzi pasażerowie zaprzęgu nie odnieśli żadnych obrażeń. Badanie alkomatem wykazało, że kierowca samochodu dostawczego był trzeźwy. Znacznie gorzej sytuacja wygląda w przypadku woźnicy – zaprzęgiem kierował 17-latek, który nie posiadał wymaganych uprawnień do prowadzenia takiego pojazdu.
Najtragiczniejszy obrót sprawy dotyczy jednego ze zwierząt pociągowych. Ranny w wyniku zderzenia kucyk wymagał natychmiastowej pomocy medycznej. Na miejsce wezwano lekarza weterynarii, który po dokonaniu szczegółowych oględzin i ocenie stanu zdrowia zwierzęcia podjął najtrudniejszą decyzję. Ze względu na rozległe obrażenia koń musiał zostać uśpiony na miejscu zdarzenia.
Przez kilka godzin kierowcy przejeżdżający przez ten rejon Tarnowa musieli liczyć się z poważnymi utrudnieniami. Funkcjonariusze policji zabezpieczali teren i wprowadzili ruch wahadłowy, aby umożliwić pracę służbom technicznym oraz weterynaryjnym. Obecnie sprawą zajmuje się wydział do spraw wykroczeń tarnowskiej policji, który dokładnie zbada wszystkie okoliczności tego zajścia oraz wyciągnie konsekwencje wobec nastoletniego kierującego zaprzęgiem.
***Dziękujemy, że przeczytałeś nasz artykuł do końca. W Kurierze Krakowskim każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach z Krakowa i Małopolski.
Bądź na bieżąco! Obserwuj, komentuj i udostępniaj. Odwiedź nas także na Facebooku i YouTubie.
Masz temat? Napisz do nas: kontakt@kk24.info




