Sprawa skandalicznych warunków panujących w placówce opiekuńczej w Hucisku wchodzi w decydującą fazę przed wymiarem sprawiedliwości. Kolejna rozprawa w procesie dotyczącym znęcania się nad dziesiątkami zwierząt została zaplanowana na 12 marca.
Choć w maju ubiegłego roku Sąd Rejonowy w Suchej Beskidzkiej wydał wyrok nakazowy, oskarżone o proceder Aleksandra T. oraz Ludmiła S. nie zgodziły się z jego treścią. Złożony przez kobiety sprzeciw spowodował, że wcześniejsze orzeczenie straciło moc, a sprawa musi zostać rozpatrzona od nowa w pełnym trybie zwyczajnym, co wiąże się z koniecznością przeprowadzenia całego przewodu sądowego.
Podstawą oskarżenia są makabryczne ustalenia Prokuratury Rejonowej w Suchej Beskidzkiej oraz służb, które jesienią 2023 roku interweniowały na terenie posesji w gminie Stryszawa. Wówczas ujawniono skrajne zaniedbania dotykające ponad siedemdziesięciu zwierząt, w tym psów, koni, cielaków i kóz. Śledczy udokumentowali przerażający obraz rzeczywistości, w której psy więziono w ciasnych szafach przerobionych na klatki, a konie zmuszone były przebywać w boksach wypełnionych odchodami. Najbardziej wstrząsającym dowodem w sprawie było odnalezienie trucheł martwych zwierząt, które oskarżone przechowywały w zamrażarkach.
Pierwotny wyrok nakazowy przewidywał dla obu kobiet kary ograniczenia wolności poprzez nieodpłatne prace społeczne, dożywotnie zakazy posiadania zwierząt oraz wykonywania zawodów z nimi związanych, a także wysokie nawiązki finansowe na cele charytatywne. Ponieważ podejrzane nie przyznają się do winy, krakowski sąd będzie musiał ponownie przeanalizować zeznania świadków, którzy alarmowali o niedożywieniu i braku opieki weterynaryjnej nad porzuconymi czworonogami. Za znęcanie się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem, o którym mówią zgromadzone dowody, polskie prawo przewiduje karę do trzech lat pozbawienia wolności.




