Dramatyczna walka o życie nad akwenem Przylasek Rusiecki w Krakowie. Policjanci, ratownicy WOPR oraz przypadkowy świadek prowadzili resuscytację 70-letniego mężczyzny, który stracił funkcje życiowe po wejściu do wody. Poszkodowanego udało się przywrócić do życia i śmigłowcem przetransportowano go do szpitala, jednak mimo udzielonej pomocy zmarł.
Wołanie o pomoc usłyszeli podczas patrolu
Do zdarzenia doszło 31 lipca przed godz. 14.00, gdy funkcjonariusze Komisariatu Wodnego Policji w Krakowie pieszo patrolowali okolice akwenu. W pobliżu linii brzegowej usłyszeli krzyki dobiegające z miejsca znajdującego się poza kąpieliskiem. Kiedy dotarli na miejsce, zobaczyli osoby próbujące wyciągnąć z wody nieprzytomnego mężczyznę. Policjanci natychmiast włączyli się do akcji, a chwilę później dołączyli do nich ratownicy WOPR.
AED i długa walka o życie 70-latka
Po przeniesieniu poszkodowanego na brzeg okazało się, że nie ma on funkcji życiowych. Policjanci i ratownicy rozpoczęli resuscytację krążeniowo-oddechową. Jeden z członków WOPR, będący jednocześnie czynnym funkcjonariuszem krakowskiego Komisariatu Wodnego, pobiegł po znajdujący się na wyposażeniu defibrylator AED. Czynności ratunkowe kontynuowano do czasu przyjazdu zespołu ratownictwa medycznego i strażaków. W udzielaniu pierwszej pomocy do końca uczestniczył także młody obywatel Ukrainy, który zareagował na dramatyczną sytuację.
Śmigłowiec zabrał mężczyznę do szpitala
Funkcje życiowe 70-latka udało się przywrócić dopiero po przybyciu ratowników medycznych. Stan mężczyzny pozostawał ciężki, dlatego podjęto decyzję o jego pilnym transporcie śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Pomimo szybkiej reakcji świadków i służb oraz intensywnej akcji ratunkowej poszkodowany zmarł w szpitalu.
Nagłe schłodzenie mogło zatrzymać krążenie
Jak ustalono, mężczyzna leczył się kardiologicznie. Policja wskazuje, że nagłe zanurzenie rozgrzanego organizmu w zimnej wodzie, połączone z wysoką temperaturą powietrza, mogło doprowadzić do zatrzymania krążenia. Gwałtowne schłodzenie powoduje zwężenie naczyń krwionośnych i zwiększa obciążenie serca, co jest szczególnie niebezpieczne dla osób starszych oraz cierpiących na choroby układu krążenia.
Podczas upałów do wody należy wchodzić stopniowo, wcześniej schładzając ciało. Niebezpieczne jest wskakiwanie do chłodnego akwenu bezpośrednio po długim pobycie na słońcu. Nawet bardzo dobra umiejętność pływania nie chroni przed nagłą utratą przytomności lub zatrzymaniem krążenia.
Dziękujemy, że przeczytałeś nasz artykuł do końca. W Kurierze Krakowskim każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach z Krakowa i Małopolski.
Bądź na bieżąco! Obserwuj, komentuj i udostępniaj. Odwiedź nas także na Facebooku i YouTubie.
Masz temat? Napisz do nas: kontakt@kk24.info




