Schrony przy nowych szkołach, miejsca ochrony uwzględnione przy budowie metra i krakowska rezerwa bezpieczeństwa złożona z przeszkolonych ochotników – takie rozwiązania zapowiedział Michał Drewnicki, kandydat PiS na prezydenta Krakowa i wiceprzewodniczący Rady Miasta Krakowa. W rozmowie z Beatą Lubecką w programie „Trzy Pytania Na Koniec Dnia” przekonywał, że miasto jest dziś zdecydowanie za słabo przygotowane na sytuacje kryzysowe. Padły też konkretne deklaracje dotyczące Strefy Czystego Transportu, metra, miejskich finansów i opłaty pobieranej od turystów.
Schron przy nowej szkole? Drewnicki mówi: tak
Jednym z najmocniejszych lokalnych wątków rozmowy była obrona cywilna. Drewnicki ocenił, że realnie dostępne miejsca schronienia obejmują dziś jedynie około 5-6 proc. potrzeb, podczas gdy – jak mówił – wymagany poziom powinien sięgać co najmniej 25 proc. Kandydat zwrócił też uwagę na drugi problem: nawet tam, gdzie takie miejsca istnieją, mieszkańcy często nie wiedzą, gdzie się znajdują i jak z nich skorzystać.
Jego propozycja zakłada tworzenie centrów działań cywilnych w każdej dzielnicy oraz przeszkolenie grupy ochotników, którzy w czasie kryzysu mogliby pomagać sąsiadom i wspierać miejskie służby. Drewnicki zadeklarował także, że przy nowych inwestycjach miejskich powinny powstawać miejsca schronienia. Wymienił planowane szkoły w rejonie Łęgu, Rybit, Płaszowa i Klinów, a także przyszłe metro.
W przypadku realizacji miejskich inwestycji takie schrony po prostu będą tworzone – zadeklarował.
Kandydat mówił również o odnawianiu istniejących schronów i zakupach wyposażenia. Według jego informacji Kraków pozyskał dotąd około 35 mln zł z rządowych środków związanych z ochroną ludności, a w kolejnych latach chciałby zabiegać o następne pieniądze.
Metro w dwa lata? Nie budowa, ale kluczowy dokument
Drewnicki nie obiecywał, że w ciągu pozostałych ponad dwóch lat obecnej kadencji uda się wybudować metro. Zapowiedział natomiast, że w takim czasie możliwe byłoby przygotowanie studium wykonalności, które miałoby określić technologię, przebieg, harmonogram, koszty oraz sposób finansowania inwestycji i jej późniejszego funkcjonowania. Jego zdaniem dopiero z takim dokumentem Kraków powinien występować do rządu i Unii Europejskiej po pieniądze.
Kandydat podkreślił, że budżet miasta samodzielnie nie udźwignie tak dużego przedsięwzięcia. Za konieczne uznał wsparcie państwa oraz wykorzystanie funduszy europejskich. W jego scenariuszu pierwsze dwa lata prezydentury miałyby więc zostać poświęcone przede wszystkim przygotowaniu inwestycji do etapu, na którym możliwe byłoby ogłaszanie przetargów.
W sprawie Strefy Czystego Transportu Drewnicki zapowiedział natomiast bardzo daleko idące ograniczenie jej zasięgu. Chciałby pozostawić ją jedynie na kilku ulicach w ścisłym centrum, w rejonie Plant. Przypomniał, że jako radny dwukrotnie głosował przeciwko wprowadzeniu SCT i składał poprawkę zmniejszającą jej obszar. Argumentował, że nie chce uzależniać możliwości poruszania się po mieście od zasobności portfela mieszkańców.
Dług Krakowa, oszczędności i 200 hektarów dla inwestorów
Kandydat PiS przedstawił również trzy kierunki działania dotyczące finansów miasta. Pierwszym miałaby być restrukturyzacja zadłużenia i uporządkowanie zobowiązań, w tym kredytów i obligacji. Drugim – szukanie oszczędności w wydatkach, które Drewnicki uważa za zbędne. Trzecim – zwiększenie dochodów bez kolejnych podwyżek obciążających mieszkańców.
W tym ostatnim punkcie ponownie pojawił się jego pomysł przygotowania 200 hektarów terenów pod inwestycje przemysłowe, produkcję i nowoczesne technologie. Według Drewnickiego nowe przedsiębiorstwa miałyby przynieść Krakowowi zarówno miejsca pracy, jak i większe wpływy z podatków od nieruchomości.
Pytany o zatrudnianie ludzi związanych z PiS w magistracie i miejskich spółkach, nie zadeklarował całkowitego zakazu. Odpowiedział, że o zatrudnieniu mają decydować kompetencje, a kandydat może pochodzić zarówno z PiS, KO, Lewicy, jak i nie należeć do żadnego ugrupowania. Zapowiedział otwarte konkursy i stwierdził, że partyjne koneksje nie powinny decydować o obsadzaniu stanowisk.
Pięć złotych od turysty? „To jest śmieszne”
Sporo emocji wywołał temat planowanej opłaty turystycznej. Drewnicki jednoznacznie poparł jej wprowadzenie, ale uznał stawkę 5 zł za zbyt niską. Jego pomysł zakłada uzależnienie wysokości opłaty od ceny noclegu. Osoba nocująca tanio płaciłaby niewielką kwotę, natomiast w przypadku drogiego hotelu opłata mogłaby – według propozycji kandydata – wynosić nawet 30, 40 lub 50 zł za noc.
Jeżeli ktoś, turysta zagraniczny, przyjeżdża i płaci 1000 złotych za dobę hotelową, to dla niego te 5 złotych to jest śmieszna kwota – przekonywał Drewnicki.
W rozmowie padła również deklaracja dotycząca zagranicznych aktów małżeństw osób tej samej płci. Drewnicki stwierdził, że w czasie jego ewentualnej prezydentury Kraków nie dokonywałby ich transkrypcji. Jednocześnie zapewniał, że każda osoba miałaby mieć równy dostęp do miejskich usług publicznych.
Kandydat odniósł się także do miejskich pustostanów. Poparł dalsze remontowanie lokali oraz program „mieszkanie za remont”, wskazując, że część z około 1800 pustych mieszkań znajduje się w bardzo złym stanie. Mówił też pozytywnie o pomyśle większego wsparcia rodzin wielodzietnych.
Na finiszu rozmowy Drewnicki zadeklarował, że liczy na wejście do drugiej tury wyborów. Zapowiedział również udział w kolejnych debatach i publicznie zaapelował do Moniki Piątkowskiej, aby częściej mierzyła się z pozostałymi kandydatami. Według niego najważniejsze rozstrzygnięcia kampanii mają zapaść w ostatnim tygodniu przed głosowaniem.
Dziękujemy, że przeczytałeś nasz artykuł do końca. W Kurierze Krakowskim każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach z Krakowa i Małopolski.
Bądź na bieżąco! Obserwuj, komentuj i udostępniaj. Odwiedź nas także na Facebooku i YouTubie.
Masz temat? Napisz do nas: kontakt@kk24.info



