Jeden został już pod konwojem doprowadzony do granicy i przekazany stronie ukraińskiej, drugi ma czekać w strzeżonym ośrodku na przymusowy powrót do Ukrainy. Karpacki Oddział Straży Granicznej zakończył postępowania wobec dwóch obywateli Ukrainy, których dalszy pobyt w Polsce uznano za zagrożenie dla bezpieczeństwa i porządku publicznego. Mężczyźni mają odpowiednio 32 i 28 lat, a decyzje oznaczają dla nich także wieloletnie zakazy ponownego wjazdu do Polski i pozostałych państw strefy Schengen.
Miał legalny pobyt, ale ponownie wsiadł za kierownicę po alkoholu
Surowszy zakaz otrzymał 28-letni obywatel Ukrainy, którego 25 sierpnia zatrzymali funkcjonariusze Grupy Zamiejscowej w Oświęcimiu Placówki Straży Granicznej w Krakowie podczas kontroli legalności pobytu cudzoziemców. Mężczyzna przebywał w Polsce legalnie, ale wcześniej został prawomocnie skazany przez Sąd Rejonowy dla Krakowa-Krowodrzy za prowadzenie samochodu po alkoholu. Musiał zapłacić 3 tys. zł grzywny oraz 5 tys. zł świadczenia na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej, a sąd zakazał mu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych przez trzy lata. Mimo tego w minioną niedzielę ponownie miał prowadzić samochód po drodze publicznej w jednej z miejscowości powiatu chrzanowskiego, będąc nietrzeźwym i jednocześnie łamiąc obowiązujący zakaz. Zatrzymali go policjanci z Komisariatu Policji w Trzebini.
Komendant Placówki Straży Granicznej w Krakowie zdecydował, że 28-latek ma opuścić Polskę. Jednocześnie otrzymał 10-letni zakaz wjazdu do Polski oraz pozostałych państw strefy Schengen. Sąd zdecydował o umieszczeniu go w strzeżonym ośrodku dla cudzoziemców, gdzie ma oczekiwać na przymusowe wykonanie decyzji i deportację do Ukrainy.
32-latek nie miał dokumentu pozwalającego na legalny pobyt
Druga sprawa rozpoczęła się tego samego dnia w Suchej Beskidzkiej. Policjanci przekazali funkcjonariuszom Placówki Straży Granicznej w Zakopanem 32-letniego obywatela Ukrainy, który nie posiadał ważnego dokumentu pozwalającego mu legalnie przebywać w Polsce. Jego dane znajdowały się również w wykazie cudzoziemców, których pobyt na terytorium Polski jest uznawany za niepożądany. Strażnicy graniczni mieli dodatkowo informacje o jego wcześniejszym prawomocnym skazaniu za prowadzenie pojazdu po alkoholu oraz bez wymaganych uprawnień. Sąd w Suchej Beskidzkiej wymierzył mu 2,5 tys. zł grzywny, nakazał zapłatę 5 tys. zł na fundusz pomocy pokrzywdzonym i orzekł trzyletni zakaz prowadzenia pojazdów.
Na tym nie kończyły się problemy 32-latka. Zaledwie dwa dni przed przekazaniem go Straży Granicznej został zatrzymany przez policję w związku z podejrzeniem popełnienia kolejnych przestępstw. Chodziło o spowodowanie u innego obywatela Ukrainy obrażeń powodujących problemy zdrowotne trwające dłużej niż siedem dni oraz wysyłanie mu SMS-ów z groźbami pozbawienia życia i zdrowia. Są to podejrzenia będące przedmiotem prowadzonych czynności, a nie prawomocne rozstrzygnięcie sądu.
Pięć lat bez możliwości powrotu do Polski i Schengen
W przypadku 32-latka komendant Placówki Straży Granicznej w Zakopanem wydał decyzję nakazującą powrót bez wyznaczania czasu na dobrowolny wyjazd. Mężczyzna otrzymał również pięcioletni zakaz ponownego wjazdu do Polski i pozostałych państw strefy Schengen. Pod konwojem funkcjonariuszy został przewieziony do Placówki Straży Granicznej w Medyce, a następnie doprowadzony do granicy i przekazany stronie ukraińskiej.
W przypadku drugiego mężczyzny procedura jeszcze się nie zakończyła. 28-latek ma pozostawać w strzeżonym ośrodku dla cudzoziemców do czasu wykonania wydanej wobec niego decyzji i przymusowego powrotu do Ukrainy.
Dziękujemy, że przeczytałeś nasz artykuł do końca. W Kurierze Krakowskim każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach z Krakowa i Małopolski.
Bądź na bieżąco! Obserwuj, komentuj i udostępniaj. Odwiedź nas także na Facebooku i YouTubie.
Masz temat? Napisz do nas: kontakt@kk24.info




