Elżbieta Filipiak jest gotowa rozważyć odkupienie od Roberta Platka jego 80-procentowego pakietu akcji Cracovii. Była prezes i właścicielka pozostałych 20 proc. udziałów po miesiącach milczenia wystąpiła w Canal+ Sport i przedstawiła niezwykle krytyczną ocenę sytuacji przy Kałuży. Zapowiedziała skierowanie do sądu wniosku o ustanowienie kuratora dla spółki, domaga się zwołania walnego zgromadzenia akcjonariuszy i twierdzi, że obecny sposób funkcjonowania władz klubu budzi poważne zastrzeżenia prawne.
Filipiak do Platka: rozważ sprzedaż klubu
Najdalej idąca deklaracja Elżbiety Filipiak dotyczy przyszłości właścicielskiej Cracovii. W rozmowie z Filipem Surmą w programie „Ekstraklasa po godzinach” Canal+ Sport przyznała, że bierze pod uwagę możliwość przejęcia pakietu należącego obecnie do Roberta Platka. Amerykański inwestor posiada 80 proc. akcji, natomiast Filipiak pozostaje właścicielką 20 proc. Była prezes argumentowała swoją gotowość troską o klub i dorobek zmarłego męża, prof. Janusza Filipiaka. Jednocześnie oceniła, że większościowy akcjonariusz nie ma obecnie pomysłu na dalszy rozwój Cracovii. To stanowisko Filipiak, przedstawione publicznie w Canal+ Sport – Robert Platek nie odpowiedział jeszcze w tym materiale na jej zarzuty.
Wniosek o kuratora. Była prezes kwestionuje sytuację władz spółki
Drugim ciężarem jej wystąpienia są kwestie formalne. Filipiak przekonywała w Canal+, że po walnym zgromadzeniu z 8 lipca wygasła kadencja dotychczasowej Rady Nadzorczej, a jedyną powołaną wówczas osobą miał być pan Curyło. Jej zdaniem skład rady powinien zostać uzupełniony, dlatego wystąpiła o zwołanie kolejnego walnego zgromadzenia. Twierdzi również, że sytuacja zarządu nie odpowiada zapisom statutu spółki – według jej relacji dokument wymaga od dwóch do czterech członków zarządu, podczas gdy obecnie decyzje ma podejmować jedna osoba. Filipiak zakwestionowała też sposób obsadzenia funkcji prezesa. Z powodu tych wątpliwości zapowiedziała wystąpienie do sądu o ustanowienie kuratora dla Cracovii.
Pieniądze tylko do końca roku? Tak twierdzi Filipiak
Była prezes przedstawiła również bardzo niepokojącą ocenę finansów „Pasów”. Według jej wiedzy klub ma zabezpieczone środki na bieżące funkcjonowanie do końca roku, ale nie dysponuje pieniędzmi pozwalającymi na rozwój. W rozmowie z Canal+ Sport połączyła ten problem z polityką kadrową pierwszego zespołu. Jej zdaniem sprzedano praktycznie wszystkich zawodników, których można było spieniężyć, a wyjątkiem pozostaje Ajdin Hasić. Są to informacje i oceny przekazane przez Filipiak – w udostępnionym materiale nie przedstawiono danych finansowych spółki ani stanowiska większościowego właściciela, które pozwalałyby niezależnie potwierdzić jej diagnozę.
Sama kierowała klubem tylko przez kilka tygodni
Obecny konflikt ma dłuższe tło. Robert Platek przejął 80 proc. akcji Cracovii w sierpniu ubiegłego roku. Elżbieta Filipiak przez wiele miesięcy publicznie nie komentowała sytuacji, choć w styczniu sama objęła stanowisko prezesa po odejściu Mateusza Dróżdża. Funkcję pełniła niewiele ponad miesiąc, po czym wycofała się z bieżącego zarządzania klubem. Teraz wróciła do publicznej dyskusji już nie jako osoba kierująca Cracovią, ale mniejszościowa akcjonariuszka otwarcie kwestionująca kierunek obrany przez właściciela większościowego.
Teraz kolej na Platka
Spór nie zakończy się na wystąpieniu Filipiak. Canal+ Sport zapowiedział na najbliższy piątek rozmowę z Robertem Platkiem. To właśnie wtedy większościowy właściciel Cracovii ma otrzymać możliwość publicznego odniesienia się do zarzutów dotyczących władz spółki, finansowania klubu, transferów oraz propozycji sprzedaży jego 80-procentowego pakietu akcji.
Dziękujemy, że przeczytałeś nasz artykuł do końca. W Kurierze Krakowskim każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach z Krakowa i Małopolski.
Bądź na bieżąco! Obserwuj, komentuj i udostępniaj. Odwiedź nas także na Facebooku i YouTubie.
Masz temat? Napisz do nas: kontakt@kk24.info



