Ferrari pędzące 167 km/h przez teren zabudowany zatrzymali policjanci w Kłaju. Za kierownicą siedział 36-letni obywatel Niemiec mieszkający w powiecie bocheńskim, a razem z nim podróżowali żona i dziecko. Kontrola zakończyła się mandatem, punktami karnymi i utratą prawa jazdy na trzy miesiące.
Ferrari wpadło podczas kontroli prędkości
Samochód został zatrzymany przez funkcjonariuszy Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Wieliczce. Mundurowi prowadzili kontrolę prędkości w miejscowości Kłaj, gdy urządzenie pomiarowe wskazało 167 km/h. Kierujący poruszał się z taką prędkością w terenie zabudowanym. Za kierownicą Ferrari znajdował się 36-letni obywatel Niemiec, który mieszka na terenie powiatu bocheńskiego. Mężczyzna nie jechał sam – w samochodzie znajdowali się również jego żona oraz dziecko.
2500 zł mandatu i 15 punktów
Tak duże przekroczenie dopuszczalnej prędkości oznaczało natychmiastowe konsekwencje. Policjanci nałożyli na kierowcę mandat w wysokości 2500 zł, a na jego konto trafiło 15 punktów karnych. Na tym kara się nie skończyła. Zgodnie z obowiązującymi przepisami funkcjonariusze zatrzymali 36-latkowi również prawo jazdy. Mężczyzna nie będzie mógł korzystać z uprawnień przez trzy miesiące.
Policja przypomina o ryzyku
Po zdarzeniu policjanci zwrócili uwagę, że nawet samochód wyposażony w nowoczesne systemy bezpieczeństwa nie jest w stanie zastąpić odpowiedzialnego zachowania kierowcy. Szczególnie w terenie zabudowanym wysoka prędkość oznacza poważne zagrożenie dla pieszych, rowerzystów i innych uczestników ruchu.
Dla zatrzymanego w Kłaju kierowcy policyjna kontrola zakończyła się trzymiesięcznym zatrzymaniem prawa jazdy, mandatem w wysokości 2500 zł oraz 15 punktami karnymi.
Dziękujemy, że przeczytałeś nasz artykuł do końca. W Kurierze Krakowskim każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach z Krakowa i Małopolski.
Bądź na bieżąco! Obserwuj, komentuj i udostępniaj. Odwiedź nas także na Facebooku i YouTubie.
Masz temat? Napisz do nas: kontakt@kk24.info




