Kolor, precyzja i natura przełożona na autorski język malarski wypełniły wnętrza Muzeum Niepołomickiego. 13 września odbył się tam wernisaż wystawy „Ginący Świat. Justyna Harris. Harmonizm – nowatorska wizja natury”. Artystka zaprezentowała prace stworzone w nurcie harmonizmu, którego podstawą uczyniła ład, równowagę i zachowanie odrębności poszczególnych elementów obrazu.
Niepołomicki zamek wypełnił się harmonizmem
Wernisaż rozpoczął się 13 września o godz. 16 w historycznych wnętrzach Zamku Królewskiego w Niepołomicach. Bohaterem ekspozycji stał się cykl „Ginący Świat”, poprzez który Justyna Harris odwołała się do relacji człowieka z naturą, ale także do potrzeby zachowania równowagi we współczesnym świecie.
Na zaprezentowanych obrazach dominowały motywy przyrodnicze, zdecydowane formy oraz precyzyjnie rozdzielone barwy. W stworzonym przez Harris harmonizmie kolory nie przenikały się przypadkowo – każdy element zachował własną przestrzeń, a jednocześnie współtworzył całą kompozycję. Artystka nadała tej zasadzie również symboliczne znaczenie, odnosząc ją do relacji między ludźmi oraz wzajemnego poszanowania granic.
Nad jednym obrazem pracowała nawet sześć tygodni
Każdy z prezentowanych obrazów wymagał wielu tygodni precyzyjnej pracy. Justyna Harris poświęcała na stworzenie jednego obrazu zwykle od czterech do sześciu tygodni. Kompozycje powstawały stopniowo, a artystka dużą wagę przykładała do prowadzenia form, szczegółów oraz odpowiedniego zestawienia kolorów.
Natura od lat pozostawała jednym z najważniejszych źródeł jej inspiracji. Nie chodziło jednak o proste odwzorowanie roślin czy zwierząt. Przyroda posłużyła Harris jako punkt wyjścia do pokazania świata, w którym różne kształty i barwy zachowały swoją indywidualność, ale jednocześnie stworzyły uporządkowaną całość.
„Ginący Świat” miał znacznie szersze znaczenie
Tytuł wystawy nie odnosił się wyłącznie do przedstawionej na obrazach natury. Artystka zwróciła uwagę również na stopniowe zanikanie harmonii w relacjach człowieka z otoczeniem oraz między samymi ludźmi. Obrazy miały więc nie tylko przyciągać kolorem i formą, ale również zatrzymać odbiorcę na dłużej i skłonić go do własnej interpretacji.
Justyna Harris tworzy od około 30 lat. Pochodzi z Lubelszczyzny, część życia spędziła w Rzymie, a od 1999 roku związała się z Krakowem. Została członkinią Związku Polskich Artystów Malarzy i Grafików, a jej prace trafiły do prywatnych kolekcji w wielu krajach Europy oraz poza kontynentem.
Wernisaż się zakończył, wystawa pozostała
Otwarcie ekspozycji zakończyło się 13 września, ale obrazy Justyny Harris pozostały w Muzeum Niepołomickim. Osoby, które nie uczestniczyły w wernisażu, nadal mogą zobaczyć cykl prezentowany w przestrzeni Zamku Królewskiego.
Wystawa „Ginący Świat. Justyna Harris. Harmonizm – nowatorska wizja natury” pozostanie dostępna dla zwiedzających w Muzeum Niepołomickim do 30 września.
Dziękujemy, że przeczytałeś nasz artykuł do końca. W Kurierze Krakowskim każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach z Krakowa i Małopolski.
Bądź na bieżąco! Obserwuj, komentuj i udostępniaj. Odwiedź nas także na Facebooku i YouTubie.
Masz temat? Napisz do nas: kontakt@kk24.info



