Daria Gosek-Popiołek mówi o swoim starcie w wyborach prezydenta Krakowa z dużą pewnością. Problem w tym, że ostateczne słowo nie należy do kandydatki Lewicy, lecz do Miejskiej Komisji Wyborczej. Komisja wciąż nie zakończyła weryfikacji podpisów, a dopiero osiągnięcie minimum 3000 ważnych głosów poparcia otwiera drogę na kartę wyborczą 27 września.
Kandydatka spokojna, oficjalnego rozstrzygnięcia brak
Gosek-Popiołek w rozmowie z Radiem Kraków przekonywała, że jest spokojna o wynik procedury i ufa osobom, które pomagały jej zbierać podpisy. Podkreślała, że w akcję zaangażowały się dziesiątki mieszkańców, którzy zdobywali poparcie na ulicach, wśród znajomych oraz w swoich miejscach zamieszkania.
Jednocześnie sama zwracała uwagę na kluczowy fakt – Miejska Komisja Wyborcza nie opublikowała jeszcze ostatecznej decyzji dotyczącej jej kandydatury. Na tym etapie pewność polityczna i formalna rejestracja to więc dwie różne rzeczy.
Minimum jest bezlitosne: 3000 ważnych podpisów
W przedterminowych wyborach prezydenta Krakowa nie wystarczy sama deklarowana liczba zebranych podpisów. Żeby znaleźć się na karcie do głosowania, kandydat musi mieć co najmniej 3000 podpisów uznanych za ważne.
Właśnie weryfikacja list poparcia stała się jednym z najbardziej nerwowych elementów tegorocznej kampanii. Przekonał się o tym Bartosz Bocheńczak z Konfederacji. Według informacji przekazanych przez przewodniczącego komisji po pierwszym sprawdzeniu zabrakło mu wymaganej liczby ważnych podpisów, choć karty miały być jeszcze ponownie przeliczane.
Sześć nazwisk ma już rejestrację
Podczas gdy Gosek-Popiołek czeka na formalne rozstrzygnięcie, lista potwierdzonych uczestników wyścigu jest już częściowo zamknięta. Miejska Komisja Wyborcza zarejestrowała dotychczas Michała Drewnickiego, Aleksandrę Owcę, Monikę Piątkowską, Jana Hoffmana, Łukasza Gibałę oraz Michała Klimka.
To właśnie do tego grona chce dołączyć kandydatka Lewicy. Jej publiczne stanowisko jest jednoznaczne – uważa, że podpisy były zbierane rzetelnie i że ostatecznie zostanie zarejestrowana.
Teraz decydują nie deklaracje, lecz komisja
Gosek-Popiołek podkreśla, że ufa mieszkańcom zaangażowanym w zbiórkę i nie ma wątpliwości co do wykonanej przez nich pracy. Formalnie sytuacja pozostaje jednak otwarta, ponieważ dopiero zakończenie kontroli list pozwoli stwierdzić, czy wymagany próg został przekroczony.
Wybory prezydenta Krakowa odbędą się 27 września, ale zanim rozpocznie się właściwa walka o głosy, kandydatka Lewicy musi najpierw otrzymać decyzję Miejskiej Komisji Wyborczej.
Dziękujemy, że przeczytałeś nasz artykuł do końca. W Kurierze Krakowskim każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach z Krakowa i Małopolski.
Bądź na bieżąco! Obserwuj, komentuj i udostępniaj. Odwiedź nas także na Facebooku i YouTubie.
Masz temat? Napisz do nas: kontakt@kk24.info
za: Radio Kraków




