Blisko 700 kolarzy stanęło na starcie J-labs Gołcza Race 2026. Druga edycja Jurajskiego Klasyka, rozegrana 20 czerwca, po raz kolejny zamieniła cztery podkrakowskie gminy w centrum amatorskiego kolarstwa szosowego.
Zainteresowanie wydarzeniem było tak duże, że rejestrację zamknięto po osiągnięciu maksymalnego limitu 750 uczestników. Ostatecznie na trasę ruszyło niemal 700 zawodników, którzy mierzyli się z wymagającym profilem Jury Krakowsko-Częstochowskiej, stromymi podjazdami, interwałami i zmiennymi warunkami po nocnych oraz porannych opadach. Organizatorzy musieli pracować do samego świtu, aby po deszczu ponownie przygotować trasę, oczyścić nawierzchnię i poradzić sobie z utrudnieniami na nasiąkniętych terenach zielonych.
Deszcz, słońce i podjazdy do 17 procent
Początek dnia nie należał do łatwych, ale tuż przed startem pogoda zaczęła sprzyjać zawodnikom. Chmury ustąpiły, pojawiło się słońce, a trasa zaczęła przesychać. Dzięki pracy organizatorów wyścig mógł odbyć się w atmosferze dużego sportowego napięcia, ale bez rezygnowania z tego, co najważniejsze – rywalizacji na dobrze przygotowanej trasie.
Kolarze mieli przed sobą odcinki, które wymagały nie tylko siły, ale też doświadczenia i dobrego rozłożenia tempa. Nachylenia na podjazdach sięgały 17 procent, a zmienny charakter trasy sprawiał, że uczestnicy musieli stale reagować na kolejne fragmenty wyścigu. Na najtrudniejszych odcinkach widać było, że J-labs Gołcza Race nie jest zwykłym przejazdem rekreacyjnym, ale prawdziwym kolarskim sprawdzianem.
Kibice, orkiestra i atmosfera jak na dużym wyścigu
Dużą częścią sukcesu wydarzenia była oprawa przygotowana przez mieszkańców i gminy-gospodarzy. Przy trasie pojawiły się transparenty, kibice dopingowali zawodników, a na wymagających fragmentach działały specjalne strefy kibica. Szczególnie zapamiętany zostanie podjazd w Porębie Laskowskiej, gdzie strefę przygotował Powiat Krakowski. Tam kolarzom towarzyszyła Reprezentacyjna Orkiestra Dęta z Cianowic, licząca kilkunastu muzyków.
Takie momenty budują charakter imprezy i odróżniają ją od wielu innych wyścigów. Zawodnicy mogli poczuć, że jadą nie tylko przez malownicze tereny, ale także przez miejscowości, które naprawdę żyją tym wydarzeniem. Gospodarzami wyścigu były cztery gminy: Gołcza, Skała, Trzyciąż oraz Iwanowice, a głównymi partnerami Województwo Małopolskie i Powiat Krakowski.
Mistrzostwa branży IT i bardzo szybka czołówka
W ramach wydarzenia rozegrano także II Mistrzostwa Polski Branży IT w kolarstwie szosowym. Na starcie pojawiło się prawie 180 przedstawicieli sektora technologicznego z firm z całego kraju. W tej grupie mocno zaznaczył się również kobiecy peleton. Rywalizacji towarzyszyła oprawa znana z profesjonalnych zawodów: kamery transmitujące wyścig na żywo, liczni fotografowie, pojazdy zabezpieczające oraz lotny bufet, który przy wysokiej temperaturze okazał się bardzo ważny dla uczestników.
Poziom sportowy był wysoki. Czołówka dystansu długiego pokonała 80 kilometrów ze średnią prędkością bliską 40 km/h. To wynik pokazujący, jak mocno rozwija się amatorskie kolarstwo szosowe w Polsce i jak duże ambicje mają zawodnicy startujący w tego typu wydarzeniach. Pełne wyniki są dostępne na stronie Jura Sport Events, a zapis transmisji można obejrzeć na YouTube.
Ulina Park tętnił życiem od rana
Centrum wydarzenia działało w Ulina Park, czyli w zrewitalizowanym kamieniołomie. To właśnie tam od rana skupiało się życie miasteczka wyścigowego. Kibice mogli oglądać transmisję z trasy na telebimie, a rodziny zawodników i mieszkańcy korzystali z licznych atrakcji przygotowanych na miejscu. Dla najmłodszych dostępne były między innymi park linowy, tyrolka, motylarnia, labirynt, wirtualna strzelnica, rowerowy tor przeszkód, dmuchańce, pokazy pierwszej pomocy i warsztaty przyrodnicze.
Swoje stoiska przygotowały także lokalne koła gospodyń wiejskich, prezentując regionalne rękodzieło i przysmaki. Łącznie w miasteczku obecnych było około 50 wystawców. Zwieńczeniem dnia była ceremonia wręczenia nagród z pulą o łącznej wartości 75 tys. zł. Wśród uczestników rozlosowano również szosową ramę marki Factor, co wzbudziło duże zainteresowanie.
Kolejna edycja w Iwanowicach
Organizatorzy już zapowiedzieli kontynuację wydarzenia. Model współpracy czterech gmin opiera się na rotacji, dlatego w przyszłym roku głównym gospodarzem będzie gmina Iwanowice. To właśnie tam wystartuje i zakończy się kolejna edycja, a nazwa imprezy zostanie dostosowana do nowej lokalizacji. Po Gołczy i tegorocznej odsłonie Jurajskiego Klasyka uczestników czeka więc trzecia edycja i trzecie miejsce, które ma pokazać potencjał północnych okolic Krakowa.
Dla tych, którzy nie chcą czekać do następnego sezonu, Jura Sport Events przygotowuje jeszcze jedno wydarzenie w tym roku. 29 sierpnia odbędzie się Pałecznica Race 2026, czyli Kościuszkowski Klasyk. Trasa ma prowadzić przez pagórkowate tereny północnej Małopolski, śladami insurekcji kościuszkowskiej. Zapisy trwają, a liczba dostępnych pakietów systematycznie maleje. Rejestracja prowadzona jest pod adresem my.raceresult.com/389785/registration.
Dziękujemy, że przeczytałeś nasz artykuł do końca. W Kurierze Krakowskim każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach z Krakowa i Małopolski.
Bądź na bieżąco! Obserwuj, komentuj i udostępniaj. Odwiedź nas także na Facebooku i YouTubie.
Masz temat? Napisz do nas: kontakt@kk24.info


