Jarosław Królewski nie zamierza ograniczać ambicji Wisły Kraków wyłącznie do wyników na boisku. Prezes i większościowy akcjonariusz klubu chce, aby „Biała Gwiazda” stała się największym i najbardziej zaawansowanym technologicznie klubem sportowym na świecie. W rozmowie na kanale „Horyzonty” opowiedział również o wykorzystaniu sztucznej inteligencji w klubie oraz powodach, dla których przed laty zaangażował się w ratowanie Wisły.
Wisła ma wyprzedzać największych także poza boiskiem
Królewski, który równocześnie stoi na czele firmy Synerise, rozwój krakowskiego klubu wiąże mocno z technologią, analizą danych i sztuczną inteligencją. Jednym z przykładów jest projekt łączący informacje o obecności kibiców na stadionie z ponad 200 wskaźnikami dotyczącymi wyników i dyspozycji drużyny. System analizował, czy obecność konkretnych fanów może mieć związek ze szczęściem zespołu. Projekt przyniósł Wiśle sukces również poza światem futbolu – klub zdobył sześć nagród podczas festiwalu kreatywności w Cannes, w tym Grand Prix, rywalizując z projektami największych światowych marek.
Najpierw dramatyczny kryzys, później cztery lata walki o powrót
Droga Wisły do obecnej sytuacji była znacznie mniej efektowna. Królewski przypomniał, że gdy angażował się w klub, ten znajdował się w bardzo trudnym położeniu finansowym i organizacyjnym. Według jego relacji do uratowania Wisły pozostawało wtedy zaledwie kilka dni, a zadłużenie sięgało około 25 mln euro. Jako wieloletni kibic uznał tę sytuację za wyjątkowo trudny projekt biznesowy i zdecydował się zaangażować. W 2020 roku został współwłaścicielem Wisły, a od 2022 roku pełni funkcję prezesa oraz większościowego akcjonariusza.
Ekstraklasa wróciła do Krakowa po czterech latach
Sportowo klub także przeszedł długą drogę. Po spadku z Ekstraklasy po sezonie 2021/22 powrót nie nastąpił od razu. Wisła potrzebowała czterech lat, aby ponownie znaleźć się w najwyższej klasie rozgrywkowej. Po trzech pierwszych spotkaniach po powrocie ma na koncie dwa zwycięstwa i jedną porażkę. To dopiero początek kolejnego etapu, ale dla Królewskiego sportowa odbudowa ma iść równolegle z dalszą technologiczną transformacją klubu.
Ambicje znacznie większe niż polska liga
Deklaracja prezesa pokazuje, że jego plan nie kończy się na stabilnym funkcjonowaniu Wisły w Ekstraklasie. Królewski chce budować markę zdolną konkurować z największymi organizacjami sportowymi również na polu technologii, analityki i innowacji. Dotychczasowe projekty oparte na sztucznej inteligencji mają być jednym z elementów tego kierunku, a nie jego końcem.
Dziękujemy, że przeczytałeś nasz artykuł do końca. W Kurierze Krakowskim każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach z Krakowa i Małopolski.
Bądź na bieżąco! Obserwuj, komentuj i udostępniaj. Odwiedź nas także na Facebooku i YouTubie.
Masz temat? Napisz do nas: kontakt@kk24.info



