W Sanktuarium Pasyjno-Maryjnym w Kalwarii Zebrzydowskiej rozpoczęły się główne uroczystości Wielkiego Piątku. Przy Stacji „U Piłata”, na progu drogi krzyżowej, do tysięcy zgromadzonych wiernych zwrócił się kardynał Grzegorz Ryś. Metropolita krakowski w poruszającym przemówieniu wskazał na trzy fundamenty współczesnego człowieczeństwa: umiejętność zatrzymania zła, uznanie władzy nad sercem zamiast przemocy oraz solidarność z ludźmi, którzy upadają.
Przywołując postać Piłata i biblijne zawołanie „Oto człowiek”, kardynał odwołał się do interpretacji św. Augustyna. Zauważył, że gest namiestnika był próbą wyznaczenia granicy nienawiści poprzez ukazanie ogromu ludzkiego cierpienia. Metropolita postawił bolesne pytanie o to, czy dzisiejszy człowiek potrafi jeszcze powiedzieć „dość” eskalacji niechęci i zła. Zwrócił uwagę, że granice te są niebezpiecznie przesuwane, a zachowania, które dla poprzednich pokoleń były niewyobrażalne, stają się społeczną normą. Zaapelował o moment, w którym nienawiść powinna „zamarznąć”, by przestać niszczyć i upokarzać innych.
Kolejnym filarem rozważań była natura władzy. Kardynał Ryś, cytując św. Tomasza z Akwinu oraz św. Jana Pawła II, przeciwstawił brutalną siłę Piłata królewskiej godności cierpiącego Chrystusa. Podkreślił, że jedyna prawdziwa władza to ta, która panuje nad ludzkim sercem, a nie ta oparta na gwałcie czy przymusie. To właśnie w Jezusie ociekającym krwią i ubranym w purpurowy płaszcz objawia się model panowania wolny od przemocy, który buduje relację opartą na miłości, a nie na strachu.
Na zakończenie metropolita krakowski wezwał do szczególnej solidarności z grzesznikami. Odwołując się do symboliki korony cierniowej jako znaku grzechu Adama, przypomniał, że Jezus wziął na siebie konsekwencje win całego człowieczeństwa. Kardynał zaznaczył, że prawdziwą miarą świętości jest postawa wobec drugiego człowieka w momencie jego upadku. Przestrzegł przed odwracaniem wzroku od osób błądzących i podkreślił, że nie wolno zostawiać ich samych z przekonaniem, że ich los nas nie dotyczy. Wszystkie te postawy kardynał Ryś uznał za ostateczny sprawdzian naszej ludzkiej dojrzałości.
fot. Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej



