Wielkopiątkowa Liturgia Męki Pańskiej w katedrze na Wawelu stała się okazją do głębokiej refleksji nad sensem chrześcijańskiego poświęcenia. Kardynał Grzegorz Ryś w swojej homilii podkreślił, że istotą wiary nie jest wypełnianie zewnętrznych obrzędów, lecz sposób życia oparty na bezinteresownym darze z samego siebie. Metropolita krakowski wskazał, że model ten pozostawił wiernym sam Jezus Chrystus.
Analizując opis męki według św. Jana, kardynał zwrócił uwagę na królewską godność Zbawiciela. W tej ewangelicznej relacji Jezus jawi się jako postać w pełni panująca nad swoim losem – sam niesie krzyż, bez pomocy Szymona z Cyreny, co symbolizuje Jego suwerenną decyzję o oddaniu życia. Metropolita przypomniał również o kapłańskim wymiarze ofiary Chrystusa, przywołując symbolikę nieszytej sukni, charakterystycznej dla arcykapłana. Odwołał się przy tym do nauczania papieża Benedykta XVI, łącząc nowotestamentowe wydarzenia z tradycją żydowskiego Święta Przebłagania.
Kluczowym elementem rozważań była tożsamość kapłana z ofiarą. Kardynał Ryś zaznaczył, że Jezus jako Baranek Paschalny nie składa Bogu „czegoś” zewnętrznego, ale ofiaruje własną osobę. To wezwanie skierował również do wiernych, przypominając o kapłaństwie chrzcielnym, które ma być realizowane w codzienności. Według metropolity, człowiek odnajduje pełnię swojego człowieczeństwa właśnie poprzez wolny i bezinteresowny dar z siebie, co było jedną z fundamentalnych myśli Soboru Watykańskiego II oraz nauczania św. Jana Pawła II.
Na zakończenie kardynał postawił zgromadzonym fundamentalne pytania o cel i jakość ich życia. Odwołując się do biblijnych słów o miłości „do końca”, zachęcił do konfrontacji z własną postawą i gotowością do całkowitego oddania się Bogu i drugiemu człowiekowi. Liturgia na Wawelu była nie tylko wspomnieniem historycznych wydarzeń, ale przede wszystkim wezwaniem do autentycznego przeżywania wiary, która mierzy się zdolnością do poświęcenia.
fot. Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej


