Zamknięta od kilkunastu miesięcy kładka nad Rudawą ma ponownie służyć pieszym i rowerzystom. Kraków rezygnuje na razie z czasochłonnej budowy nowej przeprawy i stawia na remont istniejącej konstrukcji. Jeżeli uzgodnienia techniczne przebiegną zgodnie z planem, przejście w rejonie ul. Becka może zostać udostępnione jeszcze jesienią.
Mieszkańcy dopominali się o szybki remont
Kładkę wyłączono z użytkowania ze względu na jej zły stan techniczny. Kolejne miesiące bez przeprawy pokazały jednak, jak ważne było to połączenie dla lokalnej społeczności oraz osób poruszających się wzdłuż Rudawy. Do Urzędu Miasta Krakowa trafiały apele o możliwie szybkie przywrócenie przejścia i przejazdu. Obiekt służył zarówno mieszkańcom przemieszczającym się pomiędzy sąsiednimi terenami, jak i rowerzystom korzystającym z tras po obu stronach rzeki.
Nowa kładka oznaczałaby nawet trzy lata czekania
Pierwszy plan zakładał budowę całkowicie nowej przeprawy. Urzędnicy oszacowali jednak, że od chwili wpisania inwestycji do miejskiego budżetu do zakończenia realizacji mogłoby upłynąć nawet 2-3 lata. Rozpatrywano również utwardzenie wałów, ponieważ ruch rowerowy jest obecnie prowadzony naprzemiennie po jednym i drugim brzegu Rudawy. Takie rozwiązanie pozwoliłoby rowerzystom kontynuować przejazd bez korzystania z kładki, ale nie przywróciłoby ważnego lokalnego połączenia potrzebnego mieszkańcom.
Kracik zdecydował: naprawić istniejącą konstrukcję
Po decyzji pełniącego funkcję prezydenta Krakowa Stanisława Kracika Zarząd Dróg Miasta Krakowa rozpoczął rozmowy z Państwowym Gospodarstwem Wodnym Wody Polskie. Wstępne uzgodnienia dotyczą możliwości wymiany i naprawy zużytych elementów istniejącej kładki. Miasto liczy, że taki wariant pozwoli przeprowadzić prace znacznie szybciej niż budowa nowego obiektu, a jednocześnie przywrócić przeprawę zarówno pieszym, jak i rowerzystom.
Powrót kładki zależy od uzgodnień technicznych
Trwają ustalenia dotyczące technologii wykonania remontu. Jeżeli będą postępowały zgodnie z harmonogramem, naprawa ma być możliwa do przeprowadzenia w szybkim tempie. W takim scenariuszu mieszkańcy mogliby ponownie skorzystać z kładki nad Rudawą już jesienią. Ostateczny termin będzie jednak zależał od zakończenia uzgodnień i przygotowania robót.
Dziękujemy, że przeczytałeś nasz artykuł do końca. W Kurierze Krakowskim każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach z Krakowa i Małopolski.
Bądź na bieżąco! Obserwuj, komentuj i udostępniaj. Odwiedź nas także na Facebooku i YouTubie.
Masz temat? Napisz do nas: kontakt@kk24.info




