Na tę przeprawę krakowianie będą musieli poczekać dłużej. Kładka łącząca Kazimierz z Ludwinowem, której budowa kosztowała około 130 mln zł, nie zostanie udostępniona w sierpniu. Zgodnie z najnowszym harmonogramem mieszkańcy mają wejść na nią dopiero pod koniec września. Powodem są dodatkowe roboty dotyczące m.in. monitoringu, infrastruktury technicznej oraz otoczenia przeprawy.
Zamiast sierpnia będzie koniec września
Budowa wchodzi już w ostatnią fazę, ale przed otwarciem pozostaje jeszcze kilka elementów, których wcześniej nie udało się zamknąć. Obecnie prowadzone są prace przy wyposażeniu kładki i zagospodarowaniu terenu bezpośrednio wokół niej. Miasto chce zakończyć je przed wpuszczeniem na przeprawę pieszych i rowerzystów.
W praktyce oznacza to przesunięcie terminu. Kładka Kazimierz-Ludwinów ma zostać oddana do użytkowania pod koniec września, a nie – jak wcześniej zakładano – jeszcze w sierpniu.
Kamery pojawią się także przy bulwarach
Jednym z dodatkowych zadań jest stworzenie monitoringu wizyjnego. Kamery mają obejmować zarówno samą kładkę, jak i fragmenty bulwarów znajdujących się w jej bezpośrednim sąsiedztwie. Rozwiązanie ma zostać wykonane zgodnie z rekomendacjami Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miasta Krakowa oraz wytycznymi Zarządu Dróg Miasta Krakowa.
To jednak nie wszystko. Część budowanych tras pieszo-rowerowych trzeba również dopasować do istniejącej i planowanej infrastruktury technicznej Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej oraz Polskiej Spółki Gazownictwa. Te roboty również muszą zostać wykonane przed pełnym zakończeniem inwestycji.
Przy Bulwarze Inflanckim potrzebne są dodatkowe prace
Osobny zakres robót pojawił się po stronie Bulwaru Inflanckiego. Po konsultacjach z Małopolską Wojewódzką Konserwator Zabytków zaplanowano tam renowację schodów oraz niszy zabytkowego muru.
Miasto tłumaczy, że wszystkie te prace mają pozwolić przygotować nie tylko samą konstrukcję, ale również jej najbliższe otoczenie. Dopiero po ich zakończeniu przeprawa ma zostać udostępniona mieszkańcom.
Kładka od początku wywoływała emocje
Nowa przeprawa przez Wisłę od początku nie była inwestycją, która przechodziła w Krakowie bez dyskusji. Część mieszkańców i społeczników krytykowała jej masywną formę, argumentując, że konstrukcja nie pasuje do historycznego krajobrazu miasta.
Zarząd Inwestycji Miejskich wskazywał natomiast, że projekt został zmodyfikowany zgodnie z zaleceniami konserwatora zabytków oraz UNESCO. Spory wokół wyglądu inwestycji towarzyszyły więc budowie jeszcze zanim pojawiła się najnowsza informacja o przesunięciu terminu otwarcia.
Około 130 mln zł i jeszcze miesiąc czekania
Koszt budowy kładki wyniósł około 130 mln zł. Teraz przed wykonawcami pozostaje zamknięcie prac związanych z wyposażeniem, bezpieczeństwem, infrastrukturą techniczną oraz zagospodarowaniem sąsiedztwa przeprawy.
Jeżeli obecny harmonogram nie ulegnie kolejnej zmianie, piesi i rowerzyści skorzystają z połączenia Kazimierza z Ludwinowem pod koniec września. Dopiero wtedy jedna z najbardziej dyskutowanych krakowskich inwestycji ostatnich lat ma zostać faktycznie oddana mieszkańcom.
Dziękujemy, że przeczytałeś nasz artykuł do końca. W Kurierze Krakowskim każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach z Krakowa i Małopolski.
Bądź na bieżąco! Obserwuj, komentuj i udostępniaj. Odwiedź nas także na Facebooku i YouTubie.
Masz temat? Napisz do nas: kontakt@kk24.info




