Kampania Moniki Piątkowskiej dostała w Krakowie wyraźne polityczne wsparcie. Podczas konferencji na Targu Pietruszkowym kandydaturę senator na prezydenta miasta otwarcie poparli Jakub Stefaniak, Krzysztof Jan Klęczar i Marcin Oszańca. Sama Piątkowska wykorzystała spotkanie do pokazania kolejnej części programu – tym razem dotyczącej tego, skąd do Krakowa ma trafiać żywność i jak miasto mogłoby współpracować z małopolskimi rolnikami.
Trzy deklaracje poparcia podczas jednej konferencji
Jakub Stefaniak, sekretarz stanu i zastępca Szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, wskazywał na doświadczenie Piątkowskiej w administracji, samorządzie i parlamencie. Jego zdaniem kandydatka potrafi skutecznie działać i współpracować.
Podobną deklarację złożył wojewoda małopolski Krzysztof Jan Klęczar. Przypominał jej wcześniejszą pracę w krakowskim magistracie i przekonywał, że obecnie przedstawia spójny program dla miasta. Zachęcał również wprost do poparcia Piątkowskiej.
Kandydaturę senator wsparł także Marcin Oszańca, dyrektor Centrum Doradztwa Rolniczego w Brwinowie. W jego ocenie Kraków powinien nie tylko rozwijać się jako miasto, ale także mocniej łączyć cały region.
W konferencji uczestniczył również Ryszard Czaicki, prezes Małopolskiej Izby Rolniczej.
Rolnicy mają wejść do krakowskich szkół i przedszkoli
Jednym z bardziej konkretnych elementów propozycji Piątkowskiej jest zwiększenie udziału produktów pochodzących od małopolskich rolników w żywieniu dzieci w miejskich szkołach i przedszkolach.
Nie chodzi wyłącznie o polityczną deklarację zakupów. Marcin Oszańca zapowiedział, że Centrum Doradztwa Rolniczego ma pomagać producentom przygotować się do zamówień publicznych. Rolnicy mieliby być szkoleni również pod kątem wspólnego ubiegania się o kontrakty na dostawy dla placówek.
Piątkowska chce uzupełnić ten system o edukację. Według jej propozycji dzieci miałyby odwiedzać gospodarstwa, poznawać sposób produkcji owoców, warzyw czy mleka, a w szkołach zdobywać praktyczną wiedzę o przygotowywaniu zdrowych posiłków.
Warzywa i mleko z automatu pod blokiem?
Drugi pomysł dotyczy bezpośrednio krakowskich osiedli. Piątkowska proponuje ustawianie warzywomatów, w których lokalni producenci mogliby sprzedawać m.in. owoce, warzywa, jaja i mleko.
Takie punkty miałyby pojawiać się zarówno w starszych częściach Krakowa, jak i na nowych osiedlach. Miasto mogłoby udostępniać pod nie własny teren, ale kandydatka zakłada również współpracę z właścicielami prywatnych nieruchomości.
Piątkowska wskazywała jako przykład Targ Pietruszkowy, na którym lokalne produkty są dostępne w środy i soboty. Jej celem jest stworzenie rozwiązania pozwalającego na podobne zakupy każdego dnia. Według kandydatki w tej sprawie prowadzone są już rozmowy z Ministerstwem Rolnictwa, Krajowym Ośrodkiem Wsparcia Rolnictwa oraz Centrami Doradztwa Rolniczego.
Giełda ma skrócić drogę od rolnika do Krakowa
Największym przedsięwzięciem w przedstawionym pakiecie jest plan utworzenia nowoczesnej Giełdy Rolno-Towarowej. Piątkowska chce, aby powstał profesjonalny rynek hurtowy łączący producentów ze sklepami, miejskimi placówkami oraz pozostałymi odbiorcami w Krakowie.
Krzysztof Jan Klęczar argumentował, że miasto potrzebuje miejsca pozwalającego rolnikom przywozić plony i sprawniej dystrybuować je na krakowski rynek. Według wojewody powinno to prowadzić do skracania łańcucha dostaw pomiędzy producentem a mieszkańcem.
Piątkowska zadeklarowała, że w przypadku zwycięstwa w wyborach chce pracować nad utworzeniem takiego rynku wspólnie z wojewodą i marszałkiem województwa. Projekt znalazł się w jej programie określanym jako „Piątka Piątkowskiej”.
Ryszard Czaicki z Małopolskiej Izby Rolniczej zwrócił uwagę, że środowisko rolnicze zabiega o profesjonalny rynek hurtowy w Krakowie od co najmniej 20 lat. Według niego duża aglomeracja nadal nie ma obiektu odpowiadającego potencjałowi gospodarstw działających wokół miasta.
Program został przedstawiony dzień po publikacji badania IBRiS. W sondażu Łukasz Gibała otrzymał 17,6 proc., a Monika Piątkowska 17,1 proc. poparcia. Różnica wynosi więc pół punktu procentowego. W porównaniu z poprzednim badaniem wynik Piątkowskiej wzrósł o 5 pkt proc., natomiast rezultat Gibały spadł o 3,4 pkt proc. – pod koniec sierpnia różnica między nimi wynosiła jeszcze niemal 9 punktów.



