Nowe połączenie kolejowe z Krakowa przez Proszowice w kierunku Buska-Zdroju może być jedną z tych inwestycji, które realnie zmieniają codzienne życie mieszkańców regionu. Tak wynika z analiz przygotowanych przez studentów Politechniki Krakowskiej, którzy sprawdzili możliwe warianty przebiegu linii, potencjalne czasy przejazdu i oczekiwania przyszłych pasażerów.
Najmocniejszy wniosek płynie z ankiet. Aż 95 proc. respondentów uznało, że taka linia jest potrzebna i mogłaby pomóc w rozwoju regionu.
Samochód dziś dominuje, bo brakuje dobrej alternatywy
Obszar pomiędzy Krakowem, Proszowicami i Buskiem-Zdrojem w dużej mierze opiera się dziś na transporcie samochodowym. Z badania wynika, że blisko 89 proc. ankietowanych wskazuje auto jako najważniejszy środek transportu.
Powód nie jest zaskakujący. Mieszkańcy wybierają samochód przede wszystkim dlatego, że brakuje atrakcyjnej oferty transportu publicznego. Tak odpowiedziało 64 proc. badanych. Kolejną barierą jest czas przejazdu komunikacją zbiorową, który dla części osób jest zbyt długi.
Studenckie analizy pokazują jednak, że kolej mogłaby zmienić te przyzwyczajenia. Nawet przy czasie przejazdu podobnym do obecnych podróży 88 proc. respondentów deklaruje, że korzystałoby z nowej linii. Gdyby podróż pociągiem była krótsza, gotowość do przesiadki wzrosłaby do 93 proc.
Dziewięć wariantów nowej trasy
Tematem zajęli się studenci kierunku transport i logistyka na Wydziale Inżynierii Lądowej Politechniki Krakowskiej. Prace prowadzili pod opieką mgr. inż. Mariusza Sobonia z Katedry Systemów Transportowych i Logistycznych oraz mgr. inż. Tomasza Kuli z Katedry Dróg, Kolei i Inżynierii Ruchu.
Trzy zespoły przygotowały po trzy podwarianty przebiegu linii. Punkty początkowe zaproponowanych tras to Zastów, Nowa Huta oraz Niedźwiedź koło Słomnik. Punktem końcowym był Busko-Zdrój.
Łącznie powstało dziewięć koncepcji. W zależności od wariantu trasa mogłaby prowadzić przez takie miejscowości jak Proszowice, Kazimierza Wielka, Wiślica, Pińczów, Skalbmierz czy Nowy Korczyn.
Do Proszowic nawet w 20 minut
Jednym z najważniejszych elementów analiz były możliwe czasy przejazdu. W zależności od wybranego wariantu i projektowanej prędkości linii podróż z Krakowa Głównego do Proszowic mogłaby trwać od 20 do 35 minut.
Do Buska-Zdroju pociąg mógłby dojechać w czasie od 60 do 90 minut.
To wartości, które w wielu przypadkach mogłyby uczynić kolej realną konkurencją dla samochodu. Szczególnie ważne byłoby to dla osób dojeżdżających do Krakowa do pracy, szkół, uczelni, lekarzy czy urzędów.
Szansa na walkę z wykluczeniem transportowym
Autorzy analiz wskazują, że nowa linia mogłaby znacząco poprawić dostępność transportową. W zasięgu 15 minut dojścia pieszego od zaproponowanych przystanków mogłoby znaleźć się około 8-10 tys. mieszkańców, którzy dziś nie mają dostępu do kolei.
Jeżeli uwzględnić także istniejące już przystanki na trasie do Krakowa Głównego, w zasięgu pieszym mogłoby znaleźć się nawet 50-60 tys. osób.
Ta liczba mogłaby być jeszcze większa, gdyby przy przystankach powstały parkingi P+R albo gdyby zapewniono dowóz autobusowy, na przykład w formule Małopolskich Linii Dowozowych.
Kolej ważna także dla uzdrowisk i bezpieczeństwa sieci
Nowa trasa mogłaby mieć znaczenie nie tylko dla codziennych dojazdów. W analizach wskazano również potencjał rozwojowy Buska-Zdroju jako uzdrowiska oraz planowanego uzdrowiska w Kazimierzy Wielkiej.
Linia mogłaby też wzmocnić stabilność transportu kolejowego w regionie. Byłaby alternatywą dla linii kolejowej nr 8 na północ od Krakowa.
Dr inż. Aleksandra Ciastoń-Ciulkin, koordynatorka seminarium i pracowniczka Katedry Systemów Transportowych i Logistycznych na Wydziale Inżynierii Lądowej PK, zwraca uwagę, że kolej w codziennych podróżach jest realną alternatywą dla samochodu, bo pozwala ominąć korki i daje przewidywalny czas przejazdu.
Studenci pokazali wyniki podczas seminarium
Warianty przebiegu trasy zostały zaprezentowane podczas III edycji otwartego seminarium z cyklu „Transport szynowy w obsłudze aglomeracji”. W spotkaniu uczestniczyli także przedstawiciele gmin, powiatów i województw związanych z analizowanym obszarem.
Seminarium jest częścią programu studiów magisterskich na kierunku transport i logistyka na Wydziale Inżynierii Lądowej Politechniki Krakowskiej. Co roku studenci pracują nad aktualnymi problemami transportowymi. W poprzednich edycjach zajmowali się między innymi zachowaniami pasażerów Szybkiej Kolei Aglomeracyjnej oraz funkcjonowaniem nowych przystanków kolejowych w Krakowie.
Paweł Obrzut, zastępca dyrektora Departamentu Infrastruktury Drogowej i Transportu w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Małopolskiego, podkreśla, że takie analizy nie są wyłącznie ćwiczeniem akademickim. Studenci wychodzą w teren, sprawdzają możliwości i porównują warianty pod kątem potrzeb mieszkańców.
Badali też pasażerów SKA
W tegorocznej edycji zaprezentowali się również studenci pierwszego roku studiów inżynierskich. W ramach zajęć zbadali mobilność pasażerów Szybkiej Kolei Aglomeracyjnej w Krakowie.
Dotarli do ponad 3,5 tys. podróżujących. Z ich odpowiedzi wynika, że statystyczny pasażer SKA jest najczęściej młody, mobilny i aktywny zawodowo. Co ważne, często posiada samochód, ale mimo to wybiera kolej.
Dane pokazały też, jak istotne są połączenia kolejowe. Gdyby ich nie było, co drugi ankietowany wybrałby samochód, a 11 proc. w ogóle zrezygnowałoby z podróży.
Analizy studentów pokazują więc, że kolej może być nie tylko wygodnym środkiem transportu, ale także narzędziem przeciwdziałania wykluczeniu komunikacyjnemu i impulsem rozwojowym dla miejscowości położonych poza głównymi trasami.
Dziękujemy, że przeczytałeś nasz artykuł do końca. W Kurierze Krakowskim każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach z Krakowa i Małopolski.
Bądź na bieżąco! Obserwuj, komentuj i udostępniaj. Odwiedź nas także na Facebooku i YouTubie.
Masz temat? Napisz do nas: kontakt@kk24.info


