Około 21 miliardów złotych pochłaniają już inwestycje kolejowe prowadzone w Małopolsce, ale do realizacji kolejnej fali projektów potrzebna będzie porównywalna kwota. W Krakowie oznacza to przygotowania do przebudowy przeciążonego Dworca Głównego, dodatkowych torów, nowych łącznic i zupełnie nowych kierunków kolejowych. Plan jest ambitny: do 2030 roku jak najwięcej inwestycji ma mieć gotową dokumentację i decyzje, aby po pojawieniu się pieniędzy można było przechodzić bezpośrednio do przetargów.
O skali tych zamierzeń rozmawiano podczas posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Transportu Publicznego Aglomeracji Krakowskiej w Małopolskim Urzędzie Wojewódzkim. Zespół, któremu przewodniczy poseł Dominik Jaśkowiec, zajmował się planowanymi i realizowanymi inwestycjami kolejowymi oraz organizacją transportu publicznego w regionie. Oficjalny program posiedzenia obejmował także przewozy autobusowe i przyszłość Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych.
Obecne 21 mld zł nie obejmuje przy tym wszystkich planów na przyszłość. Dużą część tej kwoty pochłania projekt Podłęże-Piekiełko, a według przedstawicieli PKP PLK w kolejnej perspektywie finansowej Małopolska będzie potrzebować co najmniej kolejnych około 21 mld zł – bez wliczania kosztów kolei dużych prędkości.
Małopolska nie może wejść w kolejną perspektywę finansową z samą listą pomysłów. Kluczowe jest przygotowanie projektów, decyzji i dokumentacji odpowiednio wcześniej. Jeśli pieniądze się pojawią, musimy być gotowi uruchamiać inwestycje, a nie dopiero zaczynać wieloletnie procedury – mówi Dominik Jaśkowiec, przewodniczący zespołu.
30 milionów pasażerów. Kraków Główny dochodzi do granic
Jednym z największych wyzwań jest infrastruktura w samym centrum Krakowa. Według danych zaprezentowanych przez PKP PLK ze stacji Kraków Główny korzysta ponad 30 mln pasażerów rocznie. Mateusz Wanat, dyrektor Regionu Południowego PKP Polskich Linii Kolejowych, wskazywał podczas spotkania, że węzeł jest już mocno obciążony i wymaga rozbudowy.
Problemem nie jest wyłącznie liczba podróżnych. Pociągi wjeżdżające z różnych kierunków przecinają swoje drogi, co ogranicza przepustowość stacji. PLK analizują przebudowę układu torowego i stworzenie bezkolizyjnych połączeń. Część infrastruktury mogłaby zostać poprowadzona pod ziemią.
Kolejne ograniczenie tworzą składy kończące bieg w centrum. Pozostając przy peronach, zajmują miejsce potrzebne następnym pociągom. Jednym z analizowanych rozwiązań jest podzielenie długich krawędzi peronowych w taki sposób, aby równocześnie mogły korzystać z nich dwa składy. Pod uwagę brane jest również wykorzystanie środkowych torów pomiędzy peronami.
Dlatego część kolejowego ciężaru ma zostać przesunięta na zachód miasta. Mydlniki mają otrzymać rozbudowane zaplecze postojowe, a w Bronowicach planowane są dodatkowe perony i poprawa obsługi połączenia prowadzącego w stronę Kraków Airport. Obie stacje miałyby w przyszłości przejąć część funkcji skupionych dzisiaj na Krakowie Głównym.
Nie możemy budować przyszłości krakowskiej kolei w oparciu o założenie, że każdy pociąg musi kończyć bieg na Dworcu Głównym. Potrzebujemy całej sieci mocnych punktów przesiadkowych, które odciążą centrum i pozwolą zwiększać liczbę połączeń bez blokowania węzła – podkreśla Jaśkowiec.
Żabiniec otwiera zupełnie nowy układ miasta
Znacznie więcej niż lokalną inwestycją ma być planowana łącznica na Żabińcu. Poseł Jaśkowiec dopytywał przedstawicieli kolei o przyszłość projektu po problemach planistycznych związanych z terenem potrzebnym pod budowę. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił część miejscowego planu obejmującą rezerwę dla tej infrastruktury.
Część gruntów znajduje się w rękach dewelopera przygotowującego inwestycję mieszkaniową. Przedstawiciele PLK zapewniali jednak, że prowadzone uzgodnienia uwzględniają przyszłą linię. Docelowo teren potrzebny kolei będzie musiał zostać przejęty, a właściciel otrzyma odszkodowanie.
Dziś opracowywane jest studium. Kolejarze zakładają, że w 2027 roku może rozpocząć się projektowanie łącznicy, a miasto i samorząd województwa miały zadeklarować udział w finansowaniu dokumentacji. Daty rozpoczęcia robót budowlanych jeszcze nie wskazano.
Znaczenie Żabińca wykracza jednak daleko poza samą dzielnicę. Łącznica ma współpracować z planowanym wykorzystaniem istniejących linii towarowych we wschodnim Krakowie. Trasy w stronę Łęgu i Nowej Huty mogłyby zostać otwarte również dla ruchu pasażerskiego, a przy nich powstałyby nowe przystanki powiązane z tramwajami, autobusami i planowanym metrem. Pociągi jadące od Tarnowa i Podłęża mogłyby dzięki temu docierać do centrum innym układem niż obecnie.
Łącznicy na Żabińcu nie można traktować jako kilkuset metrów torów. To element układanki, który może otworzyć kolej na kolejne części Krakowa i pozwolić lepiej wykorzystać infrastrukturę, którą już mamy. Dlatego tak istotne jest zabezpieczenie terenu i doprowadzenie przygotowań do etapu projektowego – mówi Jaśkowiec.
Równolegle na północ od miasta planowany jest docelowo układ czterech torów w kierunku Miechowa. Rozdzielenie ruchu aglomeracyjnego i dalekobieżnego ma ograniczyć sytuacje, w których wolniejsze składy zatrzymujące się na wielu stacjach konkurują o tę samą przepustowość z pociągami jadącymi w stronę Kielc i Warszawy.
Podobny problem występuje na zachodzie. PLK analizują rozbudowę linii przez Zabierzów, Krzeszowice i Trzebinię. Podczas zamknięcia linii nr 8 trasą tą przejeżdżało nawet około 350 pociągów na dobę, co pokazuje skalę obciążenia tego korytarza. Obok obecnej infrastruktury w przyszłości ma znaleźć się również kolej dużych prędkości.
Lotnisko bez Krakowa Głównego i nowe miasta na kolejowej mapie
Osobny projekt może całkowicie zmienić dojazd do Balic. PLK analizują zwiększenie przepustowości obecnej linii lotniskowej, ale również zachodnią obwodnicę kolejową Krakowa. Miałaby umożliwić dojazd w stronę Kraków Airport od Skawiny i linii nr 94.
Efekt byłby szczególnie istotny dla podróżnych spoza Krakowa. Pociągi ze Śląska oraz południowo-zachodniej Małopolski mogłyby docierać na lotnisko bez konieczności przejazdu przez Kraków Główny.
Poza aglomeracją przygotowywane są kolejne nowe linie. Zaawansowane są prace projektowe i administracyjne dotyczące połączenia z Myślenicami. Inny poziom przygotowania ma kierunek Proszowic – tu analizowane są zarówno rozwiązania lokalne, jak i możliwość powiązania miasta z przyszłą szybką trasą prowadzącą w stronę Tarnowa i Buska-Zdroju.
Jeszcze dalszą perspektywę ma kolej dużych prędkości łącząca Katowice, Kraków i Tarnów. Zakładana prędkość to około 300 km/h, a w granicach Krakowa część infrastruktury może znaleźć się w tunelu. Rozważany jest przebieg od Dworca Głównego przez rejon Mydlnik i dalej w pobliżu obecnej trasy prowadzącej na lotnisko.
Lista planów nie kończy się na Krakowie. Na południu województwa kolejarze chcą zwiększać przepustowość tras w stronę Zakopanego, Nowego Sącza, Muszyny i Krynicy-Zdroju. W planach pojawiają się dodatkowe mijanki, wydłużanie stacji oraz łącznice pozwalające uniknąć zmiany kierunku jazdy. Przygotowane ma zostać także studium modernizacji linii nr 96 prowadzącej w stronę granicy ze Słowacją.
W rejonie Gorlic przygotowywane są zmiany na liniach nr 108 i 110, a PLK zapowiadają również rewitalizację linii nr 115 do Szczucina. Na zachodzie województwa planowana jest dalsza poprawa parametrów linii nr 94 oraz tras prowadzących przez Suchą Beskidzką w stronę Zakopanego. W dalszej perspektywie rozważane jest także przywrócenie linii nr 103 i kolejowego połączenia Wadowic ze Śląskiem.
Najbliżej przejścia od dokumentacji do placu budowy jest dziś jednak linia do Niepołomic. PKP PLK są na etapie pozyskiwania decyzji administracyjnych i zakładają ich skompletowanie w 2027 roku. Według zaprezentowanego harmonogramu w połowie 2027 roku możliwe byłoby ogłoszenie przetargu, a na początku 2028 roku rozpoczęcie budowy.
Dziękujemy, że przeczytałeś nasz artykuł do końca. W Kurierze Krakowskim każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach z Krakowa i Małopolski.
Bądź na bieżąco! Obserwuj, komentuj i udostępniaj. Odwiedź nas także na Facebooku i YouTubie.
Masz temat? Napisz do nas: kontakt@kk24.info



