Decyzja krakowskiego Zarządu Transportu Publicznego o skróceniu trasy linii aglomeracyjnej 274 stała się faktem, budząc ogromne wzburzenie wśród pasażerów z powiatu wielickiego oraz południowych dzielnic stolicy Małopolski.
Od soboty 28 lutego popularny autobus, który przez lata łączył Trąbki P+R z ważnym węzłem przesiadkowym Podgórze SKA, kończy swój bieg na pętli Nowy Bieżanów Południe. Zmiana ta oznacza wyłączenie z obsługi kluczowych przystanków takich jak Bieżanowska, Kabel czy Dworcowa, co dla wielu osób dojeżdżających do pracy i szkół oznacza konieczność dodatkowych przesiadek i wydłużenie czasu podróży.
U podłoża kontrowersyjnej decyzji leżą kwestie finansowe oraz nowe zasady porozumień międzygminnych regulujących funkcjonowanie transportu aglomeracyjnego. Przedstawiciele krakowskiego ZTP wyjaśniają, że utrzymanie dotychczasowej, dłuższej trasy wymagałoby od gmin Wieliczka oraz Biskupice wyasygnowania dodatkowych środków na pokrycie kosztów wozokilometrów realizowanych na terenie Krakowa. Brak porozumienia w kwestii zwiększenia finansowania sprawił, że wnioski samorządowców z Biskupic o zachowanie pętli Podgórze SKA zostały odrzucone, a pasażerowie muszą przyzwyczaić się do nowej, okrojonej rzeczywistości komunikacyjnej.
Sytuacja linii 274 może być jedynie początkiem większej fali zmian na południu aglomeracji, co potęguje niepokój mieszkańców. Obecnie pod lupą urzędników znajdują się trasy linii 204 oraz 224, które łączą Wieliczkę z Czerwonymi Makami i Centrum Jana Pawła II. Choć ZTP informuje, że ostateczne i wiążące decyzje jeszcze nie zapadły, potwierdzenie prowadzonych analiz dotyczących ewentualnych modyfikacji tras tych autobusów sugeruje, że scenariusz skrócenia ich do pętli w Bieżanowie jest brany pod uwagę bardzo poważnie.
Mieszkańcy i lokalni społecznicy zapowiadają dalszą walkę o przywrócenie dogodnych połączeń, argumentując, że systematyczne „obcinanie” linii aglomeracyjnych stoi w sprzeczności z oficjalną polityką miasta promującą zrównoważoną mobilność. Przypominają przy tym historię linii 244, która mimo protestów została skrócona już kilka lat temu, co znacząco pogorszyło komfort podróży osób przemieszczających się między Wieliczką a Borkiem Fałęckim. Konflikt na linii pasażerowie–urzędnicy zaostrza się w trudnym momencie dla krakowskiego transportu, zbiegając się w czasie z głośnymi zmianami kadrowymi w samym Zarządzie Transportu Publicznego.



