Jedne utrudnienia jeszcze się nie skończą, a już zaczną się następne. Jesienią centrum Krakowa może zamienić się w prawdziwy komunikacyjny labirynt. Remonty obejmą kilka kluczowych punktów sieci tramwajowej, a ich nakładanie się może odbić się nie tylko na pasażerach komunikacji miejskiej, ale również na kierowcach próbujących przedostać się przez zatłoczone centrum.
Cztery newralgiczne miejsca niemal jednocześnie
We wrześniu nadal mają trwać prace na ul. Grzegórzeckiej oraz przebudowa węzła przy Teatrze Bagatela. Tymczasem po zakończeniu sierpniowego remontu na Limanowskiego planowana jest kolejna duża operacja – tym razem przy Rondzie Mogilskim.
Naprawa torów ma oznaczać wyłączenie ruchu tramwajowego pomiędzy Rondem Mogilskim a ul. Lubicz. To jeden z najważniejszych punktów komunikacyjnych Krakowa, dlatego każda większa zmiana w tym rejonie może oznaczać kolejne przesiadki, objazdy i większe obciążenie innych tras.
Jesienią dojdzie jeszcze św. Gertrudy
Jakby tego było mało, jesienią ma rozpocząć się remont torowiska na ul. św. Gertrudy, pomiędzy Stradomską a Dominikańską.
W praktyce w krótkim czasie prace będą prowadzone lub planowane w rejonie Grzegórzeckiej, Bagateli, Ronda Mogilskiego i św. Gertrudy. To miejsca położone na ważnych ciągach komunikacyjnych prowadzących przez centrum.
Dla kierowców problem może pojawić się rykoszetem. Gdy komunikacja miejska kierowana jest na inne trasy, zmienia się organizacja ruchu i rośnie liczba objazdów, zwiększa się również presja na pozostałe ulice.
„Odwieczny brak koordynacji”
Na właśnie ten problem zwraca uwagę stowarzyszenie Kraków dla Mieszkańców. Organizacja nie kwestionuje konieczności remontowania zużytych torowisk, ale krytykuje sposób układania harmonogramu prac.
Zdaniem stowarzyszenia kolejne inwestycje nakładają się na siebie, przez co mieszkańcy otrzymują coraz bardziej skomplikowaną sieć zmian i objazdów. Organizacja mówi już wprost o „paraliżu komunikacyjnym” i domaga się lepszej koordynacji remontów.
Najtrudniejsza może być właśnie jesień
Kluczowy będzie moment, w którym część obecnych prac nadal będzie trwała, a miasto uruchomi kolejne remonty. Szczególnie wrażliwy może być układ centrum, gdzie nawet zamknięcie jednego ważnego odcinka szybko przenosi ruch na sąsiednie ulice.
Dlatego najbliższe tygodnie mogą oznaczać dla mieszkańców kolejną rundę zmian tras, objazdów i korków. Remonty są potrzebne – ale jeśli kilka dużych inwestycji spotka się w tym samym czasie, Kraków może dostać jesienią komunikacyjnego bólu głowy na ogromną skalę.
Dziękujemy, że przeczytałeś nasz artykuł do końca. W Kurierze Krakowskim każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach z Krakowa i Małopolski.
Bądź na bieżąco! Obserwuj, komentuj i udostępniaj. Odwiedź nas także na Facebooku i YouTubie.
Masz temat? Napisz do nas: kontakt@kk24.info



