Krakowscy radni Koalicji Obywatelskiej oraz Nowej Lewicy, przy wsparciu przewodniczących rad dzielnic, wypowiedzieli wojnę standardom, które pozwalają osobom z wyrokami na sprawowanie mandatów lokalnych. Podczas konferencji prasowej zaprezentowano projekt nowych Statutów Dzielnic. Dokument ma być bezpośrednią odpowiedzią na głośny skandal w Dzielnicy V Krowodrza, gdzie radny Mateusz Jaśko – mimo prawomocnego wyroku za próbę korupcji i szantaż dziennikarza – wciąż zasiada w radzie i angażuje się w miejskie akcje referendalne.
Sprawa Jaśki stała się katalizatorem zmian, które radni miejscy nazywają „oczyszczaniem samorządu”. Sąd uznał radnego za winnego usiłowania wręczenia miliona złotych łapówki oraz stosowania gróźb karalnych wobec reportera TVN. Mimo zasądzonej kary więzienia w zawieszeniu oraz grzywny, obecne przepisy pozwoliły mu zachować funkcję. Grzegorz Garboliński z Nowej Lewicy podkreślał, że niedopuszczalna jest sytuacja, w której osoba skazana za atak na wolne media występuje jako twarz demokratycznych inicjatyw wymierzonych w obecne władze miasta.
Kluczowe zmiany w statucie przedstawił Szymon Toboła, Przewodniczący Rady Dzielnicy XIII Podgórze. Zgodnie z nowymi wytycznymi, każdy kandydat na radnego będzie musiał przedłożyć aktualne zaświadczenie z Krajowego Rejestru Karnego. Co więcej, weryfikacja niekaralności ma być możliwa również w trakcie trwania kadencji, a niedostarczenie dokumentu w terminie będzie skutkować natychmiastowym wygaszeniem mandatu. Reforma przewiduje również wzmocnienie kompetencji dzielnic: wzrost budżetów na politykę społeczną z 5 do 7 proc., powoływanie młodzieżowych rad oraz uproszczenie urzędowych procedur.
Mimo wagi projektu, jego wprowadzenie pod obrady dzisiejszej sesji nie spotkało się z poparciem radnych Prawa i Sprawiedliwości oraz klubu Kraków dla Mieszkańców Łukasza Gibały. Postawa opozycji wywołała oburzenie inicjatorów zmian, którzy pytają publicznie, dlaczego inne ugrupowania blokują przyspieszenie prac nad dokumentem chroniącym samorząd przed patologiami. Projekt będzie teraz procedowany w trybie dwóch czytań, co oznacza, że na ostateczne wyeliminowanie osób skazanych z krakowskich dzielnic mieszkańcy będą musieli jeszcze poczekać.
Reakcja Mateusza Jaśki: „Chcą mnie odwołać dopiero teraz”
Dziękujemy, że przeczytałeś nasz artykuł do końca. W Kurierze Krakowskim każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach z Krakowa i Małopolski.
Bądź na bieżąco! Obserwuj, komentuj i udostępniaj. Odwiedź nas także na Facebooku i YouTubie.
Masz temat? Napisz do nas: kontakt@kk24.info


