Kraków ponownie apeluje do władz państwowych o przepisy pozwalające samorządom pobierać opłatę turystyczną. Miejscy radni jednogłośnie przyjęli rezolucję w tej sprawie, wskazując, że przy skali ruchu turystycznego w Krakowie mogłoby to oznaczać nawet około 100 mln zł dodatkowych wpływów rocznie.
Miliony turystów i pytanie o koszty dla miasta
W 2025 roku Kraków odwiedziło 16 mln 250 tys. osób. To liczba, która pokazuje skalę turystycznej popularności miasta, ale też obciążeń, jakie ponoszą samorząd i mieszkańcy. Radni zwracają uwagę, że obsługa tak dużego ruchu oznacza koszty związane z przestrzenią publiczną, transportem, bezpieczeństwem, czystością czy utrzymaniem infrastruktury. Dlatego w Radzie Miasta Krakowa wrócił temat opłaty turystycznej, która miałaby dać gminom możliwość rekompensowania negatywnych skutków masowej turystyki.
Rezolucja trafi do najważniejszych władz państwa
Projekt rezolucji przygotowali radni klubu Kraków dla Mieszkańców. Dokument został przegłosowany jednogłośnie. Rada Miasta Krakowa zwraca się w nim do premiera, rządu, Sejmu, Senatu oraz Prezydenta RP o wprowadzenie regulacji prawnych umożliwiających pobieranie opłaty turystycznej w Polsce. To już trzecia rezolucja w tej kadencji dotycząca tej sprawy. Samorządowcy chcą, aby przepisy pozwoliły gminom samodzielnie decydować, czy wprowadzić opłatę, jaka ma być jej wysokość i kto mógłby zostać z niej zwolniony.
Maślona: wpływy mogłyby sięgnąć 50-100 mln zł
Radny Łukasz Maślona z klubu Kraków dla Mieszkańców wskazywał, że prace w parlamencie powinny wreszcie zakończyć się przedstawieniem projektu ustawy, najlepiej rządowego. Według niego najlepszym rozwiązaniem byłby model fakultatywny, czyli taki, w którym to gminy decydują o szczegółach. Maślona wyliczał, że gdyby opłata wynosiła około 2 euro od osoby, Kraków mógłby uzyskać rocznie około 50-100 mln zł. Podkreślał też, że środki mogłyby służyć rekompensowaniu skutków nadmiernej turystyki.
Radni wskazują na europejską praktykę
W rezolucji podkreślono, że Polska jest jednym z niewielu krajów w Europie, które nie pobierają od przyjezdnych opłaty turystycznej. Radni zaznaczają, że mieszkańcy Polski podczas zagranicznych wyjazdów często płacą podobne daniny, które trafiają do budżetów lokalnych wspólnot korzystających z turystyki. W Krakowie, mimo ogromnej liczby odwiedzających, obowiązująca opłata miejscowa jest bardzo niska i dodatkowo uzależniona od jakości powietrza. Zdaniem autorów rezolucji nie rekompensuje ona w wystarczającym stopniu kosztów masowej turystyki oraz zjawiska overtourismu.
Owca: bez decyzji rządu Kraków traci pieniądze
Radna Aleksandra Owca oceniła, że składanie kolejnych rezolucji nie przynosi efektu, jeśli nie ma politycznej woli, by dać Krakowowi realne narzędzie finansowe. Wskazywała, że niewielka dopłata dla turystów z zagranicy nie byłaby poważnym obciążeniem dla ich portfeli, natomiast dla miasta oznaczałaby konkretne wpływy do budżetu. W jej ocenie dopóki rząd Donalda Tuska nie zdecyduje się na zmianę przepisów, Kraków będzie co roku tracił dziesiątki milionów złotych, które mogłyby zostać wykorzystane na potrzeby mieszkańców.
Trzy projekty i spór o wysokość opłaty
Prace nad opłatą turystyczną toczą się od dłuższego czasu. W lutym 2026 roku do prac w komisjach skierowano dwa poselskie projekty ustaw przygotowane przez krakowskich parlamentarzystów. Projekt Darii Gosek-Popiołek zakłada limit opłaty na poziomie 25 proc. minimalnej stawki godzinowej, co przy stawce 31,40 zł daje 7,85 zł dziennie od turysty. Projekt Rafała Komarewicza przewiduje maksymalnie 5 zł dziennie od turysty. Nad nowymi zasadami pracuje również rząd, a w dyskusji sporne pozostają m.in. wysokość opłaty oraz to, czy pieniądze miałyby trafiać wyłącznie do gmin, czy także do centralnych mechanizmów promocji turystyki.
Kraków czeka na decyzję Warszawy
Dla Krakowa sprawa ma wymiar praktyczny, bo miasto od lat mierzy się z korzyściami i kosztami bardzo dużego ruchu turystycznego. Radni chcą, aby samorządy otrzymały instrument podobny do rozwiązań funkcjonujących w wielu europejskich miastach. Bez zmiany ustawowej Kraków nie może samodzielnie wprowadzić skutecznej opłaty turystycznej, dlatego przyjęta rezolucja jest kolejną próbą wywarcia presji na władze państwowe. Teraz decyzja zależy od parlamentu, rządu i prezydenta.
Dziękujemy, że przeczytałeś nasz artykuł do końca. W Kurierze Krakowskim każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach z Krakowa i Małopolski.
Bądź na bieżąco! Obserwuj, komentuj i udostępniaj. Odwiedź nas także na Facebooku i YouTubie.
Masz temat? Napisz do nas: kontakt@kk24.info
za: Dziennik Polski



