Kraków dostał istotny argument przed walką o unijne pieniądze na metro. Podczas posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Transportu Publicznego Aglomeracji Krakowskiej przedstawiono analizę obejmującą 12 największych polskich miast. Jak powiedział Kurierowi Krakowskiemu przewodniczący zespołu, poseł Dominik Jaśkowiec, jej wyniki potwierdzają, że właśnie Kraków – poza Warszawą – ma szczególnie mocne podstawy do budowy systemu metra.
Jaśkowiec: „Wyszło metro lekkie”
Analizę przedstawili podczas krakowskiego posiedzenia reprezentanci Centrum Unijnych Projektów Transportowych związani z Ministerstwem Infrastruktury. Oceniano między innymi wielkość potoków pasażerskich oraz potencjał komunikacyjny największych polskich miast.
Z tej analizy wyszło metro lekkie, czyli mniej więcej takie, jak miasto Kraków planuje – powiedział Kurierowi Krakowskiemu Dominik Jaśkowiec.
Jak podkreśla przewodniczący parlamentarnego zespołu, znaczenie dokumentu jest większe niż samo porównanie Krakowa z innymi miastami.
Oprócz Warszawy jesteśmy jedynym miastem, w którym jest sens od strony merytorycznej, także od strony wielkości potoków pasażerskich i potencjału komunikacyjnego, budować system metra – zaznaczył poseł.
To może mieć znaczenie przy przygotowywanym przez Kraków wniosku o środki europejskie. Jaśkowiec nie mówi o przyznanym finansowaniu, ale o ważnym potwierdzeniu zasadności inwestycji przez instytucję uczestniczącą w krajowym systemie oceny projektów transportowych.
To daje zielone światło już konkretnie, jeżeli chodzi o starania się o środki finansowe z Unii Europejskiej na realizację tej inwestycji. Od strony merytorycznej jest to potwierdzone – mówi Jaśkowiec.
Port Polska może wejść do projektu
Podczas posiedzenia pojawił się również wariant współpracy z Portem Polska przy realizacji krakowskiego metra. Według przedstawionego pomysłu miasto nadal zajmowałoby się przygotowaniem inwestycji oraz zdobyciem wymaganych decyzji administracyjnych, natomiast spółka mogłaby później przejąć rolę podmiotu odpowiadającego za sam etap budowy.
Będziemy rozmawiać z władzami spółki w tej sprawie, czy oni widzą taką możliwość i jak by to wyglądało, bo wiadomo, że diabeł tkwi w szczegółach – powiedział Jaśkowiec.
Poseł przekonuje, że taki model nie musi oznaczać cofnięcia przygotowań czy budowania harmonogramu od początku. Miasto miałoby nadal prowadzić procedury administracyjne, a ewentualny nowy podmiot wszedłby dopiero w fazie realizacyjnej.
W momencie, kiedy decyzje administracyjne będą już przez miasto Kraków uzyskane, wtedy jako sam realizator wszedłby Port Polska, jako menadżer projektu i zarządca realizacji inwestycji – wyjaśnił.
Kolejowy plan znacznie szerszy niż jedna linia
Metro było najgłośniejszym, ale nie jedynym tematem spotkania. Parlamentarzyści, przedstawiciele Krakowa i podkrakowskich samorządów rozmawiali również o przyszłości kolei aglomeracyjnej. Na stole znalazły się projekty, o których w Krakowie dyskutowano od lat.
Jaśkowiec wymienił między innymi plan nowego dworca roboczo określanego jako północny lub zachodni, łącznicę kolejową na Żabińcu, rozbudowę linii od Dworca Głównego w stronę Batowic wraz z nowymi przystankami, a także wykorzystanie istniejącej infrastruktury kolejowej w rejonie Łęgu.
Mamy zapowiedź bardzo ciekawego połączenia Złocienia przez Łęg, czyli wykorzystania linii kolejowej do Łęgu i wpięcia jej w system SKA – mówi poseł.
W planach pozostają też połączenia kolejowe do Proszowic, Myślenic i Niepołomic. Z kolei dzięki łącznicy w Żabińcu do systemu SKA mogłaby zostać włączona tzw. mała obwodnica kolejowa, na której możliwe byłoby tworzenie nowych przystanków.
Całkiem dużo potrzebnych inwestycji, o których tak naprawdę lata się w Krakowie mówiło, dzisiaj wchodzi w fazę przygotowawczą – ocenił Jaśkowiec.
Autobusy aglomeracyjne i bałagan w ulgach
Osobnym wątkiem była komunikacja autobusowa pomiędzy Krakowem a gminami ościennymi. Według przewodniczącego zespołu samorządy deklarują, że nie zamierzają wycofywać się z połączeń aglomeracyjnych, choć równolegle budują własne systemy transportowe.
Przykładem jest Skawina, która korzysta ze współpracy z Krakowem, rozwija własną komunikację dowozową, a jednocześnie korzysta z regionalnych rozwiązań transportowych. Ten temat ma wrócić podczas kolejnych prac zespołu.
Samorządowcy zwrócili również uwagę na różnice w zasadach przyznawania ulg w komunikacji miejskiej, kolejowej i autobusowej. Jaśkowiec poinformował, że rozmawiał już w tej sprawie z ministrem Bukowcem.
Mamy w tej chwili pewien chaos w systemie ulg ustawowych. Inaczej funkcjonują w komunikacji miejskiej, inaczej w kolei i jeszcze inaczej w komunikacji autobusowej – powiedział poseł.
Według niego ujednolicenie zasad miałoby znaczenie nie tylko dla pasażerów. Pozwoliłoby również samorządom otrzymywać z budżetu państwa dopłaty związane z honorowaniem ustawowych ulg.
Kolejne posiedzenie Parlamentarnego Zespołu ds. Transportu Publicznego Aglomeracji Krakowskiej ma odbyć się już za tydzień w Małopolskim Urzędzie Wojewódzkim. Jak zapowiedział Dominik Jaśkowiec, wtedy rozmowa ma koncentrować się już bardziej szczegółowo na planowanych inwestycjach kolejowych dla Krakowa i całej aglomeracji.
Dziękujemy, że przeczytałeś nasz artykuł do końca. W Kurierze Krakowskim każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach z Krakowa i Małopolski.
Bądź na bieżąco! Obserwuj, komentuj i udostępniaj. Odwiedź nas także na Facebooku i YouTubie.
Masz temat? Napisz do nas: kontakt@kk24.info



