Z około 7 mln pasażerów w 2014 roku do nawet 29-30 mln w tym roku – taką skalę wzrostu przewozów kolejowych w Małopolsce wskazuje wicemarszałek Łukasz Smółka, uwzględniając również Małopolskie Linie Dowozowe. Każdego dnia na regionalne trasy wyjeżdża około 550 pociągów, a rosnący ruch zaczyna stawiać przed województwem zupełnie nowe problemy. Najpoważniejszym z nich ma być przepustowość Krakowskiego Węzła Kolejowego, która – według wicemarszałka – zbliżyła się do swoich granic.
Setki milionów na przewozy i nowe pociągi
Skala kolejowego wzrostu widoczna jest nie tylko w liczbie pasażerów. W 2018 roku regionalni przewoźnicy realizowali około 6 mln pociągokilometrów rocznie, w 2025 roku było to już 9,8 mln, a obecnie wartość ma przekroczyć 10,1 mln pociągokilometrów. Jednocześnie wydatki województwa na organizację przewozów zwiększyły się ze 123 mln zł w 2018 roku do rekordowych 385 mln zł w bieżącym roku. Dodatkowo ponad 100 mln zł przeznaczono na zaawansowane przeglądy taboru na poziomie P4 i P5.
Latem na małopolskie tory wyjechało sześć nowych, pięcioczłonowych Impulsów 2 produkowanych przez nowosądecki Newag. Każdy może przewieźć około 550 osób. Pociągi wyposażono między innymi w klimatyzację, Wi-Fi, przestrzenie rodzinne z planszówkami, miejsca dla rowerów oraz rozwiązania dla osób z niepełnosprawnościami. Łącznie województwo mówi o 25 nowoczesnych składach, które już trafiły lub mają trafić do regionalnego systemu kolejowego.
Smółka wskazuje jednak, że zakup składów nie wystarczy. Jako jedno z najważniejszych kolejnych wyzwań wymienił zabezpieczenie około 1,3 mld zł na rozwój transportu kolejowego, podkreślając, że po rozbudowie infrastruktury potrzebny będzie tabor pozwalający wykorzystać nowe możliwości. W swoich wypowiedziach mówił zarówno o ambitnym terminie 2028 roku przy inwestycji do Myślenic, jak i o perspektywie po 2031 roku, kiedy układ torowy w tym kierunku miałby być gotowy do obsługi odpowiednimi pociągami.
Kraków Główny przestaje wystarczać
Największe wyzwanie pojawia się jednak w samym Krakowie. Zdaniem wicemarszałka przepustowość Dworca Głównego znajduje się obecnie na granicy możliwości. Rosnąca liczba połączeń lokalnych nie może jednocześnie ograniczać ruchu dalekobieżnego, dlatego już teraz mają być potrzebne rozmowy o dodatkowej infrastrukturze. Smółka wskazywał między innymi na możliwość budowy kolejnego dworca, wariant podziemnej infrastruktury w rejonie obecnego Krakowa Głównego oraz wykorzystanie bardziej pojemnych pociągów piętrowych.
Sprawa jest tym ważniejsza, że na istniejącą sieć mają w przyszłości wejść kolejne połączenia. Kraków oraz gminy metropolii zwróciły się wspólnie do ministra infrastruktury, PKP oraz PKP Polskich Linii Kolejowych w sprawie uzgodnienia priorytetów dla rozwoju infrastruktury. Efektem tych działań jest procedowany „Pakt kolejowy dla województwa małopolskiego”, który ma skoordynować współpracę zainteresowanych instytucji i samorządów.
Równolegle od kilku lat analizowane są różne warianty przebudowy w ramach Wstępnego Studium Wykonalności kolejowych inwestycji infrastrukturalnych w Małopolsce. Pod uwagę brane są zarówno niewielkie korekty układu torowego, jak i duże inwestycje modernizacyjne. Województwo uczestniczy w tych pracach jako interesariusz, a własne działania wspólnie z PKP PLK prowadzi również Kraków. Jednym z oczekiwań jest przygotowanie linii kolejowej nr 94 na terenie miasta do wzrostu ruchu związanego z przyszłym połączeniem do Myślenic.
Myślenice, Niepołomice i wielka zmiana na południu Małopolski
Nowa linia kolejowa do Myślenic jest określana przez władze województwa jako największa lokalna inwestycja kolejowa tego typu. Smółka przypominał, że pierwsze konferencje dotyczące budowy torów odbywały się już w 2016 i 2017 roku. Województwo będzie musiało równolegle przygotowywać infrastrukturę towarzyszącą, między innymi parkingi i połączenia z drogami lokalnymi.
Wicemarszałek wskazywał także na linię do Niepołomic oraz łącznicę Olkusz-Kraków. Znacznie większą skalę ma natomiast realizowany projekt Podłęże-Piekiełko, który ma nie tylko włączyć do sieci kolejowej nowe obszary, ale także poprawić dojazd do Nowego Sącza, Sądecczyzny, uzdrowisk w dolinie Popradu i Gorlic. Inwestycja ma również skrócić podróż w stronę Słowacji i dalej na południe Europy.
Rosnąca oferta kolejowa jest uzupełniana przez przewozy autobusowe. Smółka zwracał uwagę na znaczenie Małopolskich Linii Dowozowych i integracji taryfowej, w tym biletu metropolitalnego obejmującego także część połączeń kolejowych. W regionalnym systemie działają obecnie Koleje Małopolskie, Koleje Śląskie, Polregio oraz PKP Intercity.
Pociąg musi mieć gdzie zjechać na przegląd
Wzrost liczby składów oznacza również konieczność rozbudowy technicznego zaplecza. Jedną z takich inwestycji jest nowa hala przeglądowo-naprawcza na stacji w Oświęcimiu. Własna infrastruktura ma umożliwić szybsze wykonywanie przeglądów i usuwanie awarii, co ma szczególne znaczenie dla połączeń w zachodniej części Małopolski.
Na kolej nie składają się jednak wyłącznie tory i pociągi. Województwo angażuje własne środki oraz fundusze unijne w infrastrukturę pozwalającą łączyć różne sposoby podróżowania. Samorządy mogły korzystać między innymi z programu „Poprawa dostępności parkingowej w województwie małopolskim przy obiektach użyteczności publicznej”, a parkingi przy stacjach i przystankach powstawały również we współpracy gmin z PKP PLK.
Regionalny system ma być rozwijany także poprzez chodniki i trasy rowerowe umożliwiające dotarcie do przystanków bez samochodu. Zarząd Dróg Wojewódzkich prowadzi budowę kolejnych ścieżek rowerowych, a samorządy mogą wykorzystywać dostępne mechanizmy wsparcia do realizacji własnych inwestycji integrujących różne środki transportu.
Dziękujemy, że przeczytałeś nasz artykuł do końca. W Kurierze Krakowskim każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach z Krakowa i Małopolski.
Bądź na bieżąco! Obserwuj, komentuj i udostępniaj. Odwiedź nas także na Facebooku i YouTubie.
Masz temat? Napisz do nas: kontakt@kk24.info



