Walka z nieewidencjonowanym najmem krótkoterminowym w Krakowie wchodzi w nową, ostrzejszą fazę. Urzędnicy miejscy zaczęli szczegółowo monitorować popularne platformy rezerwacyjne, takie jak Booking.com, w poszukiwaniu lokali, których właściciele nie dopełnili obowiązku zgłoszenia do oficjalnego rejestru. Przekonał się o tym pan Aleksander, wynajmujący dwa mieszkania turystom, który otrzymał z urzędu pismo z dołączonymi wydrukami swoich ofert oraz ostrzeżeniem o karach finansowych. Według relacji mężczyzny w Gazecie Wyborczej, magistrat zaangażował w sprawę również policję, co budzi ogromne emocje wśród osób żyjących z udostępniania lokali przyjezdnym.
Rejestracja w ewidencji: Obowiązek czy wybór?
Jak informuje Gazeta, spór między panem Aleksandrem a urzędem dotyczy kwestii formalnych związanych z prowadzeniem działalności. Wynajmujący argumentuje, że rozlicza się z fiskusem na ryczałcie (8,5 proc.) i nie posiada numeru NIP, ponieważ nie uważa się za przedsiębiorcę. To właśnie brak NIP-u miał być przeszkodą w próbie dopisania się do miejskiego rejestru obiektów noclegowych. Urząd Miasta Krakowa stoi jednak na twardym stanowisku: ewidencja jest obowiązkowa na mocy przepisów ogólnopolskich, a ignorowanie wezwań do rejestracji skutkuje automatycznym przekazaniem sprawy organom ścigania.
Kiedy wynajmujący staje się przedsiębiorcą?
Katarzyna Gądek, zastępca dyrektora wydziału turystyki, wyjaśnia w „Gazecie Wyborczej”, że granica między najmem prywatnym a działalnością gospodarczą jest ściśle określona przez przepisy. W 2026 roku limit przychodów dla działalności nierejestrowanej wynosi około 10 813 zł kwartalnie (225 proc. minimalnego wynagrodzenia). Urzędnicy deklarują, że akceptują oświadczenia osób twierdzących, iż nie są przedsiębiorcami, o ile ich przychody mieszczą się w tym limicie. Jeśli jednak na kogoś nałożono karę, oznacza to, że miasto zgromadziło dowody świadczące o prowadzeniu przez taką osobę zorganizowanej działalności gospodarczej.
Nadchodzi „rzeź” najmu krótkoterminowego?
Sytuacja w Krakowie to dopiero początek zmian, które czekają rynek turystyczny w całej Polsce. Rząd zapowiada nowelizację ustawy o usługach hotelarskich, która ma wejść w życie w maju. Nowe przepisy zakładają powstanie Centralnego Wykazu Turystycznych Obiektów Noclegowych. Aby trafić na listę, właściciele mieszkań będą musieli zadeklarować – pod rygorem odpowiedzialności karnej – spełnienie surowych norm sanitarnych i przeciwpożarowych. Eksperci ostrzegają, że wielu inwestorów nie będzie w stanie sprostać tym wymogom, co może doprowadzić do fali upadłości i powstawania pustostanów w centrach miast.
Inwestycje pod znakiem zapytania
Dla wielu osób apartamenty na wynajem miały być bezpieczną lokatą kapitału na lata. Dzisiaj, w obliczu kontroli krakowskiego magistratu i nadchodzących zmian ustawowych, złoty interes zmienia się w ryzykowne przedsięwzięcie. 5-letni okres dostosowawczy ma dać czas na zmiany, jednak dla wielu mniejszych graczy, takich jak pan Aleksander, biurokracja i wymogi techniczne mogą okazać się barierą nie do przejścia. Miasto Kraków nie zamierza jednak odpuszczać, argumentując, że uporządkowanie rynku najmu krótkoterminowego jest niezbędne dla komfortu stałych mieszkańców i uczciwej konkurencji w branży hotelarskiej.
***Dziękujemy, że przeczytałeś nasz artykuł do końca. W Kurierze Krakowskim każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach z Krakowa i Małopolski.
Bądź na bieżąco! Obserwuj, komentuj i udostępniaj. Odwiedź nas także na Facebooku i YouTubie.
Masz temat? Napisz do nas: kontakt@kk24.info
za: Gazeta Wyborcza



