Rada Miasta Krakowa jednogłośnie zaapelowała do władz centralnych o uruchomienie środków na budowę Regionalnego Centrum Biznesu i Innowacji przy Uniwersytecie Ekonomicznym w Krakowie. Rezolucję skierowaną do Marszałka Sejmu RP oraz Prezesa Rady Ministrów przyjęto w środę, 24 czerwca. Za głosowało 40 radnych.
To inwestycja, którą krakowski samorząd, uczelnia, studenci i przedstawiciele biznesu przedstawiają jako ważną dla przyszłości miasta oraz Małopolski. Regionalne Centrum Biznesu i Innowacji ma być miejscem łączącym naukę, przedsiębiorczość i praktyczne przygotowanie studentów do pracy. Projekt ma wspierać startupy, wspólne przedsięwzięcia badawczo-rozwojowe naukowców i firm, a także wzmacniać inwestycyjny potencjał Krakowa.
Radni mówią jednym głosem
Rezolucję zapowiedział radny Grzegorz Stawowy. W dokumencie podkreślono, że Kraków jest jednym z najszybciej rozwijających się ośrodków biznesowych w Europie i potrzebuje przestrzeni, która ułatwi współpracę studentów, naukowców i przedsiębiorców. Inwestycja ma wpisywać się także w cele państwa dotyczące innowacyjnej gospodarki, rozwoju współpracy nauki z biznesem oraz zwiększania nakładów na działalność badawczo-rozwojową.
W tej sprawie podobne stanowisko zajęło środowisko gospodarcze Krakowa i Małopolski. Przedstawiciele biznesu wystosowali list otwarty do władz centralnych, wskazując, że budowa centrum ma znaczenie strategiczne dla przyszłości polskiej gospodarki. Pod listem podpisali się między innymi Przemysław Roth, przewodniczący Rady Strategicznej ASPIRE, Zdzisław Kwieciński, prezes Małopolskiego Stowarzyszenia Kupców i Przedsiębiorców, Leszek Rożdżeński, prezydent Izby Przemysłowo-Handlowej w Krakowie, Ewa Woch, prezes Targów w Krakowie sp. z o.o. EXPO Kraków, Bogusław Kośmider, prezes Krakowskiego Holdingu Komunalnego, Michał Adamczyk, prezes Fundacji Kraków Miastem Startupów, Grzegorz Soszyński, prezes Kraków Tourism Alliance, Wiesław Jopek, prezes Krakowskiej Kongregacji Kupieckiej, oraz Michał Akszak-Okińczyc, prezes Małopolskiego Związku Pracodawców Lewiatan.
UEK potrzebuje nowoczesnej przestrzeni
Sprawa nabiera szczególnego znaczenia w roku 100-lecia Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie. Uczelnia kształci obecnie około 17 tys. studentów, ale mierzy się z poważnymi problemami lokalowymi. Brakuje sal dydaktycznych, a część zajęć nadal musi odbywać się zdalnie, co spotyka się z coraz większą krytyką Polskiej Komisji Akredytacyjnej i nie odpowiada oczekiwaniom studentów oraz pracodawców.
Kampus UEK przy ul. Rakowickiej tworzą w dużej części budynki przestarzałe: od obiektów zabytkowych z przełomu XIX i XX wieku po mocno wyeksploatowane gmachy z lat 70. i 90. Ze względu na brak funduszy nie mogły one przejść kapitalnych remontów. Uczelnia pracuje pod dużym obciążeniem przez 14 godzin dziennie, 7 dni w tygodniu. Największym wyzwaniem jest jednak brak nowoczesnej przestrzeni do współpracy z biznesem, co ogranicza komercjalizację wiedzy i rozwój projektów realizowanych z przedsiębiorcami.
Rektor UEK dr hab. Bernard Ziębicki, prof. UEK, ocenia sytuację lokalową uczelni jako dramatyczną. Zwraca uwagę, że kończona budowa Centrum Obsługi Studentów poprawi ją tylko częściowo, bo zainteresowanie ofertą dydaktyczną uniwersytetu jest bardzo duże, a uczelni brakuje miejsca do kształcenia rosnącej liczby studentów w odpowiednich warunkach. Rektor podkreśla również, że nowe centrum ma mocniej połączyć biznes z nauką, co przy szybkim tempie zmian gospodarczych jest istotne dla dalszego rozwoju.
Studenci: to nie tylko nowe sale
Podczas posiedzenia Rady Miasta Krakowa głos zabrali także studenci UEK. Jakub Piszczek, przedstawiciel Parlamentu Studenckiego Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, mówił o zderzeniu ambitnych planów młodych ludzi z barierami infrastrukturalnymi. Wskazywał, że z powodu braku odpowiedniej liczby sal część wykładów nadal odbywa się zdalnie, choć bezpośredni kontakt z wykładowcami i innymi studentami jest ważny dla dyskusji, pracy zespołowej i tworzenia innowacji.
Studenci podkreślają, że Regionalne Centrum Biznesu i Innowacji nie powinno być traktowane wyłącznie jako kolejny budynek dydaktyczny. Ma to być przestrzeń, w której młodzi ludzie będą mogli współpracować z krakowskimi przedsiębiorcami, tworzyć startupy oraz realizować projekty badawczo-rozwojowe. Dla miasta, które chce utrzymać pozycję jednego z najważniejszych centrów usług biznesowych i technologicznych w Europie, dostęp do dobrze przygotowanej kadry ma znaczenie strategiczne.
Projekt jest gotowy, uczelnia czeka na pieniądze
Według władz UEK Regionalne Centrum Biznesu i Innowacji nie jest ogólną koncepcją, ale inwestycją przygotowaną do realizacji. Projekt posiada prawomocne pozwolenie na budowę, a barierą pozostaje brak uruchomienia środków rządowych. Rektor wskazuje, że uczelnia ma gotowy projekt budynku o ponad 20 tys. metrów kwadratowych, który ma praktycznie podwoić obecną przestrzeń dydaktyczną. W planach są między innymi nowoczesna sala konferencyjno-wykładowa, profesjonalne sale dydaktyczne, przestrzeń gastronomiczna oraz miejsca noclegowe dla profesorów wizytujących i studentów zagranicznych.
Władze uczelni liczą, że jednomyślna rezolucja Rady Miasta Krakowa oraz poparcie środowiska biznesowego pomogą przekonać Premiera i Marszałka Sejmu do decyzji finansowych. Dla UEK oznaczałoby to możliwość rozpoczęcia inwestycji, która ma nie tylko rozwiązać część problemów lokalowych uczelni, ale także stworzyć nowe miejsce współpracy nauki, studentów i przedsiębiorców w Krakowie.
Dziękujemy, że przeczytałeś nasz artykuł do końca. W Kurierze Krakowskim każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach z Krakowa i Małopolski.
Bądź na bieżąco! Obserwuj, komentuj i udostępniaj. Odwiedź nas także na Facebooku i YouTubie.
Masz temat? Napisz do nas: kontakt@kk24.info



