Krakowska spalarnia może w kolejnych latach dostać bardzo kosztowny rachunek za emisję CO2. Według miejskich szacunków zakup wymaganych uprawnień może kosztować w 2031 roku kilkanaście milionów złotych, a w 2040 roku przekroczyć 100 mln zł. Na razie magistrat nie jest jednak w stanie powiedzieć, czy i o ile przełoży się to na rachunki mieszkańców za odpady.
Cena CO2 może wystrzelić do 300 euro za tonę
Największą niewiadomą pozostaje przyszła cena uprawnień do emisji. W miejskich analizach wskazano, że z około 80 euro w 2026 roku może ona wzrosnąć do około 125 euro w 2031 roku, a w najbardziej kosztownych scenariuszach dojść nawet do około 300 euro za tonę w 2040 roku. Włączenie Zakładu Termicznego Przekształcania Odpadów do systemu EU ETS ma więc zwiększyć koszty działalności zarówno samej spalarni, jak i Krakowskiego Holdingu Komunalnego. Wzrost nie ma nastąpić jednorazowo – zgodnie z proponowanym harmonogramem Komisji Europejskiej obciążenia mają być wprowadzane stopniowo.
Czy mieszkańcy zapłacą więcej za śmieci? Miasto jeszcze nie odpowiada
Większe wydatki spalarni nie oznaczają automatycznie, że dokładnie o tę samą kwotę wzrosną opłaty za odbiór odpadów. System gospodarowania odpadami w Krakowie ma znacznie więcej kosztów – obejmuje m.in. odbiór, transport, odzysk, unieszkodliwianie, funkcjonowanie PSZOK-ów oraz innych instalacji. Na jego finanse wpływają również rosnące koszty pracy, ilość odpadów, wymagane poziomy recyklingu, system kaucyjny czy niższe ceny uzyskiwane za surowce wtórne. Dlatego miasto zaznacza, że obecnie nie da się jednoznacznie określić, czy nowe regulacje spowodują podwyżkę stawek dla mieszkańców Krakowa.
Część emisji nie będzie liczona tak samo
Ostateczny rachunek może być niższy od najbardziej pesymistycznych wariantów. W miejskich kalkulacjach przyjęto, że około 60 proc. emisji ma charakter biogenny, a dla tej części wskaźnik emisji wynosi zero. Znaczenie mogą mieć również planowane mechanizmy wsparcia. Komisja Europejska zapowiada finansowanie działań dekarbonizacyjnych spalarni m.in. z Banku Dekarbonizacji Przemysłowej, Funduszu Innowacji oraz Funduszu Modernizacji. Po 2030 roku system darmowych uprawnień ma także objąć ciepło odpadowe przekazywane ze spalarni do miejskich sieci ciepłowniczych. Szczegółowe zasady tych rozwiązań nie są jeszcze znane.
Kraków bada możliwość wychwytywania CO2
Krakowski Holding Komunalny od kilku lat przygotowuje się do nowych regulacji. Spółka uczestniczyła w projekcie finansowanym z Funduszy Norweskich, w ramach którego analizowano technologie wychwytu i wykorzystania dwutlenku węgla ze spalarni. Jej pracownicy biorą też udział w rozmowach dotyczących pilotażowych instalacji tego typu oraz monitorowania śladu węglowego. W Europie takie rozwiązania nadal mają przede wszystkim niewielką, pilotażową skalę.
Temat przyszłych kosztów pojawił się także w interpelacji radnego Michała Starobrata, który pytał miasto o możliwy wpływ ETS na rachunki mieszkańców. Na obecnym etapie Kraków potwierdza wzrost kosztów funkcjonowania spalarni, ale nie przedstawia konkretnej prognozy nowych stawek za odbiór odpadów.
Dziękujemy, że przeczytałeś nasz artykuł do końca. W Kurierze Krakowskim każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach z Krakowa i Małopolski.
Bądź na bieżąco! Obserwuj, komentuj i udostępniaj. Odwiedź nas także na Facebooku i YouTubie.
Masz temat? Napisz do nas: kontakt@kk24.info



