Jeszcze przed spotkaniem emocje między Wisłą Kraków a Śląskiem Wrocław były podgrzewane kolejnymi wpisami. Kilka godzin później nastąpił niespodziewany zwrot. Tuż po północy Jarosław Królewski opublikował obszerne oświadczenie, w którym zmienił ton wielomiesięcznego sporu i zapowiedział jego zakończenie.
Przeprosiny zamiast kolejnej riposty
Prezes Wisły skierował swoje słowa przede wszystkim do kibiców Śląska Wrocław. Przyznał, że jego wcześniejsze wpisy mogły ich urazić i przeprosił za używany język. Jednocześnie zaznaczył, że nie chce dalej odpowiadać generalizacją na generalizację. W swoim oświadczeniu podkreślił również, że społeczność wrocławskiego klubu tworzy wielu ludzi od lat związanych ze Śląskiem, a oba środowiska przez wiele lat łączyła kibicowska zgoda.
Królewski tłumaczył, że jego internetowa ofensywa była reakcją na sposób, w jaki – w jego ocenie – wcześniej potraktowano Wisłę i jej otoczenie. Ostatecznie zadeklarował, że nie zamierza już kontynuować tej formy publicznego sporu i uznaje sprawę za zamkniętą.
W tle niedoszły mecz i milionowa kara
Początek całego konfliktu sięga wcześniejszego spotkania obu klubów w Betclic I Lidze. Wisła nie pojechała wówczas na mecz do Wrocławia i otrzymała walkower 0:3, a sprawa trafiła później do Komisji Dyscyplinarnej PZPN. Śląsk został następnie ukarany grzywną w wysokości miliona złotych za niewpuszczenie kibiców Białej Gwiazdy na stadion.
Królewski przyznał w nocnym oświadczeniu, że decyzja o rezygnacji z wyjazdu była dla niego wyjątkowo trudna, szczególnie że Wisła znajdowała się wtedy w decydującej fazie sezonu po kilku latach gry na drugim poziomie rozgrywkowym. Jak wskazywał, konsekwencje tamtej decyzji mogły przekreślić znaczną część pracy wykonanej przy odbudowie klubu.
Królewski tłumaczy swoją wielomiesięczną ofensywę
Szef Wisły twierdził, że szczególnie dotknęło go określanie środowiska krakowskiego klubu między innymi mianem „maczeciarzy”, „przestępców” czy „kiboli”. Według Królewskiego takie określenia sprowadzały całą społeczność Białej Gwiazdy do zachowań pojedynczych osób i uderzały w wieloletnią pracę klubu, sponsorów, partnerów oraz kibiców.
W swoim komunikacie przyznał również, że świadomie podtrzymywał ostrą narrację wobec Śląska, chcąc pokazać drugiej stronie, jak działa zbiorowe ocenianie całego środowiska. Pisał przy tym o osobistym zaangażowaniu w Wisłę, któremu – jak zaznaczył – poświęcał czas i pieniądze, niejednokrotnie kosztem rodziny i najbliższych.
Na boisku ostatnie słowo należało do Wisły
Nocne oświadczenie pojawiło się już po piątkowym spotkaniu przy Reymonta. Wisła Kraków pokonała Śląsk Wrocław 2:1, a zwycięską bramkę zdobył Alan Uryga w 93. minucie. Dzięki trzem punktom Biała Gwiazda awansowała na drugie miejsce w tabeli PKO BP Ekstraklasy.
Dziękujemy, że przeczytałeś nasz artykuł do końca. W Kurierze Krakowskim każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach z Krakowa i Małopolski.
Bądź na bieżąco! Obserwuj, komentuj i udostępniaj. Odwiedź nas także na Facebooku i YouTubie.
Masz temat? Napisz do nas: kontakt@kk24.info




